Badania dowodzą, że 42 proc. rodziców źle zabezpiecza swoje dziecko w trakcie jazdy samochodem. Źle przewożone dziecko już przy niewielkim zderzeniu może doznać znacznych obrażeń ciała. Za łamanie przepisu można zapłacić nawet 300 zł mandatu.
Przepis nakazujący: w pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do lat 12, nie przekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym -nie budzi kontrowersji. Foteliki dla dzieci spełniają w aucie kilka ról. Podczas jazdy umiejscawiają dziecko, nie pozwalając mu przemieszczać się po wnętrzu samochodu. Zabezpieczają je przed skutkami gwałtownych hamowań czy zmian kierunku jazdy. W razie wypadku czy kolizji foteliki pełnią funkcję ochronną, dając szanse na zmniejszenie skutków zderzenia, opóźniają ruch dziecka, rozkładają działające podczas wypadku siły na większy obszar i ukierunkowują je na silniejsze części ciała (klatkę piersiową i miednicę). Mówiąc o przewożeniu dzieci w samochodach należy przypomnieć kolejny bardzo istotny zapis prawa o ruchu drogowym: kierującemu pojazdem zabrania się przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym, dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego. Przepis ten dotyczy wszystkich samochodów osobowych oraz autobusów i samochodów ciężarowych, nawet wtedy, gdy nie są one wyposażone w pasy bezpieczeństwa. Jeśli kierowca nie ma jak zamocować fotelika w pojeździe, to nie może przewozić dziecka na przednim siedzeniu. Kierującemu pojazdem zabrania się przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera. To z kolei zapis chroniący dzieci przed negatywnym działaniem poduszki powietrznej.
Więcej informacji na stronie interenetowej: www.klubpancernika.pl