Brak wyobraźni matki mógł skończyć się tragicznie dla jej półtorarocznej córeczki. Dziecko pozostawione w zamkniętym samochodzie uratował ochroniarz na parkingu jednego z marketów. W południe pracownik ochrony jednego z rzeszowskich marketów podczas obchodu parkingu, zauważył w zaparkowanym oplu vectra dziecko. W zamkniętym pojeździe, w foteliku, przypięta pasami siedziała mała dziewczynka. Dziecko nie dawało oznak życia. Mężczyzna zareagował natychmiast. Wybił szybę w drzwiach samochodu, wyjął omdlałe dziecko i przeniósł do chłodnego pomieszczenia. Wezwani na miejsce policjanci ustalili, że dziewczynkę zostawiła jej 29-letnia matka. Zaskoczona interwencją kobieta powiedziała, że pozostawiła córkę w samochodzie, bo spała. Sama poszła na zakupy i nie było jej tylko 20 minut. 1,5 roczna Oliwka trafiła do szpitala. Na szczęście jej stan się poprawił i dziecko mogło wrócić do domu. Matka odpowie za narażenie swego dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Może grozić jej za to nawet do 3 lat pozbawienia wolności.