Japoński gigant motoryzacji twierdzi, że uporał się z jedną z głównych bolączek aut napędzanych wodorem, czyli koniecznością częstego tankowania takich pojazdów. Nowym autem Toyota FCHV można przejechać na jednym zbiorniku wodoru 780 km, przeszło dwa razy dalej niż w dotychczasowej wersji tego samochodu - ogłosił japoński koncern. Do tej pory ograniczony zasięg jazdy po zatankowaniu wodoru ograniczał popularyzację takich aut. Są one wyposażone w tzw. ogniwa paliwowe - urządzenia, w których podczas syntezy tlenu z wodorem wyzwala się ciepło przekształcane na energię elektryczną. Z rur wydechowych takich aut wydobywa się tylko para wodna. Dotychczasowa wersja Toyoty FCHV jest od pięciu lat dostępna dla wybranych klientów w Japonii i USA.