Wieźli czekoladę i gaz kierowcy “pod gazem” - Trzy promile alkoholu miał kierowca ciężarówki, który przewoził osiem ton gazu propan-butan. Jechał zygzakiem, całą szerokością jezdni, spychając inne auta na pobocza. Mężczyzna w niedzielę wieczorem jechał krajową "19" z Siedlec do Białegostoku. Policję o piracie drogowym zawiadomili sami kierowcy. Kiedy mundurowi zatrzymali cysternę w pobliżu Bielska Podlaskiego, jej 43-letni szofer nie chciał wyjść z kabiny. Badanie alkomatem wykazało u kierowcy prawie 3 promile alkoholu. Dodatkowo w szoferce patrol drogówki znalazł otwartą puszkę piwa. Mężczyzna noc spędził w policyjnej izbie zatrzymań. Śledczy zastanawiają się nad postawieniem kierowcy zarzutu spowodowania zagrożenia katastrofy drogowej - z uwagi na przewożony niebezpieczny ładunek. Również wczoraj nad ranem na krajowej "ósemce" niedaleko Zambrowa policjanci zatrzymali litewską ciężarówkę, przewożącą 5 ton czekolady. Jej szofer miał prawie 2 promile alkoholu i jechał do Rosji. Po interwencji mundurowych trafił do policyjnej izby zatrzymań. Obaj kierowcy stracili prawo jazdy.
Pijany kierowca dawał 10 tys. zł łapówki - 36-letniego, pijanego kierowcę złapali policjanci w podwrocławskiej Oleśnicy. Toyota avensis, która z nadmierną prędkością przejechał przez skrzyżowanie, zwróciła uwagę policjantów patrolujących miasto. Ruszyli za nią w pościg dając sygnały świetlne i dźwiękowe. Kierowca jednak nie reagował. Nawet po zatrzymaniu próbował jeszcze uciekać. Okazało się, że za kierownicą siedział 36-letni szczecinianin, od którego czuć było alkohol. We krwi miał 1,5 promila alkoholu. Gdyby na tym się zakończyło groziłoby mu do dwóch lat więzienia... ale kierowca próbował przekupić funkcjonariuszy 10. tys. zł, które w pliku wyciągnął z kieszeni kurtki. Postawiono mu zarzut kierowania pojazdem po pijanemu i usiłowania przekupienia funkcjonariuszy. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Kobieta w ciąży zginęła, dziecka nie uratowano - Tragiczny wypadek w Łącznicy w Lubuskiem. Kierująca samochodem kobieta w zaawansowanej ciąży zginęła w wypadku. Lekarzom nie udało się uratować jej dziecka. Renault clio, który prowadziła kobieta zderzył się z innym autem. Ciężarna nie przeżyła uderzenia. "Podczas reanimacji lekarze stwierdzili, że jej dziecko żyje i natychmiast zabrali kobietę do szpitala w Gorzowie" - relacjonuje Marek Waraksa z lubuskiej policji. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, dziecka nie udało się uratować. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że kobieta czołowo zderzyła się z oplem kierowanym przez 24-letniego kierowcę. Mężczyzna był pijany, miał ponad 2 promile alkoholu we krwi, nie odniósł poważniejszych obrażeń. W związku z wypadkiem został zatrzymany. "Grozi mu zarzut doprowadzenia pod wpływem alkoholu do wypadku z dwoma ofiarami śmiertelnymi, za co kodeks karny przewiduje nawet do 12 lat więzienia" - powiedział Waraksa.
Pijany 17-latek potrącił pieszego na chodniku - Świętokrzyscy policjanci zatrzymali 17-letniego kierowcę, który będąc nietrzeźwym potracił idącego chodnikiem mężczyznę i odjechał z miejsca wypadku. Policjanci zatrzymali go po 40 minutach. Wszystko rozegrało się z samego rana na jednej z włoszczowskich ulic. Z ustaleń stróżów prawa wynika, że niespełna 17-letni mieszkaniec okolic tego miasta potracił vw passatem idącego po chodniku 56-letniego mężczyznę. Wcześniej wjechał w znak drogowy informujący o przejściu dla pieszych, który całkowicie staranował. Sprawca nie udzielił pomocy pieszemu tylko oddalił się z miejsca wypadku. Mężczyzna z obrażeniami ortopedycznymi trafił do włoszczowskiego szpitala. Policjanci po niespełna 40 minutach zatrzymali kierowcę tego samochodu. Miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Z ustaleń policji wynika, że najprawdopodobniej 17-latek , zabrał kluczyki od samochodu ojca i bez jego zgody użytkował pojazd. Teraz przebywa on w policyjnej izbie dziecka. Policjanci materiały w tej sprawie prześlą do sądu rodzinnego i nieletnich z wnioskiem o zastosowanie wobec niego surowych środków wychowawczych, choć nie jest wykluczone że, będzie on odpowiadał jak dorosły. Wówczas grozi mu nawet do 4,5 lat pozbawienia wolności. Pijany kierowca potrącił policjanta - Częstochowscy policjanci zatrzymali pijanego mężczyznę, który samochodem potrącił policjanta i uderzył w radiowóz. Stróż prawa z urazem nogi przebywa w szpitalu, natomiast nietrzeźwy kierowca w policyjnym areszcie. Około 21.00 w Częstochowie na pl. Niepodległości doszło do potrącenia pieszego. Natychmiast na miejsce pojechał patrol częstochowskiej drogówki. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce wypadku i rozpoczęli dokumentowanie zaistniałego zdarzenia. W tym celu jeden policjantów podszedł do bagażnika radiowozu i wyjmował niezbędny sprzęt. W tym momencie od tyłu podjechał opel vectra uderzając w policjanta i następnie w policyjnego passata. Tylko duża sprawność fizyczna uchroniła funkcjonariusza od poważniejszych obrażeń, gdyż odskoczył i nie został zmiażdżony między samochodami. W wyniku tego potrącenia policjant z urazem nogi trafił do szpitala, natomiast radiowóz wymaga naprawy uszkodzonego zderzaka oraz klapy bagażnika. Jak się okazało kierowca opla był pijany w wydychanym powietrzu miał ponad dwa promile alkoholu.