Przegląd prasy

Auta płynęły jak amfibie

31 lipca 2011

c518caf536b4ab967e106bed57162e695c9c9644(Fot.: PD@N 395-38)

727387920f3a54a52aedaee1d2ce7ee716132b5e

bb71f2d81a5faaa8ae9d80d07e04d65c8992d6c7(Fot.: PD@N 395-39-40jm)

Nad Warszawą przeszła kolejna wielka ulewa. Miasto zmieniło się w jedno wielkie jezioro, ruch został sparaliżowany. Na niżej położonych ulicach i w tunelach auta niczym amfibie brnęły przez olbrzymie rozlewiska. Na wielu ulicach nadmiaru wody nie wytrzymały studzienki kanalizacyjne, które zamiast pochłaniać deszczówkę wylewały ją całymi kaskadami na ulice. Władze miasta postawiły w stan gotowości służby na terenie najbardziej podtopionych dzielnic, by te udrażniały zapchane studzienki i kontrolowały przepływ wody. Pomocy strażaków potrzebowali mieszkańcy Włoch, Ursusa (fot. Powyżej), Ochoty czy górnej części Mokotowa. - W tych rejonach w wielu garażach czy piwnicach zalega woda - powiedział st. kpt. Artur Laudy z warszawskiej straży pożarnej. W sumie do godziny 12:00 warszawska straż otrzymała 180 zgłoszeń.