W Giżycku kierowca Mercedesa wjechał pod stojącego przed nim Poloneza i z autem na dachu uderzył w ścianę budynku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca Mercedesa nie zachował należytej odległości i uderzył w tył Poloneza. Ten z kolei w tył Matiza, który zjechał na chodnik - opowiada o okolicznościach kolizji Jarosław Sroka, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Giżycku. - Kiedy mężczyźni jadący Polonezem wysiedli z samochodu, Mercedes nagle ruszył i dosłownie wjechał pod stojące przed nim auto, "narzucając" je na siebie. Z Polonezem na masce Mercedes wjechał na chodnik, po czym uderzył w ścianę budynku. Żadna z osób uczestniczących w kolizji nie odniosła obrażeń. Badanie wykazało, że wszyscy byli trzeźwi. Przyczyną dziwnego zachowania się kierowcy Mercedesa było prawdopodobnie zasłabnięcie.
