Przegląd prasy

Dwie kategorie miejskich torów tramwajowych

25 czerwca 2007

Z wyników kontroli prowadzonych po ostatnich wykolejeniach tramwajów powstała lista grzechów motorniczych. Miejskie tory zostały podzielone na dwie kategorie: wolniejsze i szybsze. To, niestety, może się odbić na rozkładach – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Kraków”. Po ostatniej serii wykolejeń Krakowski Zarząd Dróg we współpracy z prof. Włodzimierzem Czyczułą z Politechniki Krakowskiej opracował nowy zestaw zaleceń i przepisów dotyczących poruszania się po krakowskich torowiskach. Powstał on po serii eksperymentów prowadzonych na ul. Stradomskiej i po obserwacjach dokonywanych na miejscu innych wykolejeń. W efekcie od ponad tygodnia tramwaje przejeżdżają przez skrzyżowania w centrum z nadzwyczajną ostrożnością. Na wskazanych przez KZD skrzyżowaniach (prawie wyłącznie są to dawno nieremontowane torowiska w centrum) motorniczy nie mogą przekraczać prędkości 5 km/godz. Łuki rozjazdów, mimo że spełniają normy bezpieczeństwa, są zbyt ostre i zbyt zużyte, by można było pozwolić sobie na szybszą jazdę. - Wszystkie krakowskie tory spełniają normy bezpieczeństwa, inaczej nie wpuścilibyśmy na nie tramwajów - mówi Jan Tajster, dyrektor KZD. - Niestety, są nowsze tory i starsze. Jedne nadają się tylko do ostrożnej jazdy, a po innych można pędzić nawet 70 km/godz. - rozkłada ręce. Taka sytuacja odbije się najpewniej na punktualności tramwajów i może spowodować konieczność zmiany rozkładów jazdy tak, by dostosować je do nowych realiów. Dodatkowo wolno przejeżdżające przez skrzyżowania tramwaje irytują kierowców, którym długie maszyny uniemożliwiają często przejazd przez skrzyżowanie, mimo że mają zielone światło.