Radni Warszawy chcą wprowadzić zakaz palenia na przystankach. Ostateczna decyzja zapadnie w czwartek 10 lipca na sesji Rady Warszawy. Jeżeli będzie pozytywna, zakaz zacznie obowiązywać już w te wakacje. Straż miejska będzie karać niesubordynowanych palaczy mandatami. - Chcemy, aby zakaz palenia obowiązywał tylko pod wiatą przystanku. Wtedy nie będzie żadnych wątpliwości, czy ktoś go łamie - powiedział nam rad-ny Andrzej Golimont z SLD, przewodniczący komisji polityki społecznej. Radni PiS chcą jeszcze, by zabroniono palenia na placach zabaw dla dzieci. Za złamanie zakazu palenia będzie groził mandat, a ma go wystawiać straż miejska. - Musi być jakaś kara, żeby palacz zastanowił się dwa razy, zanim wyjmie papierosa - przekonuje radny Zbigniew Cierpisz. Na razie nie wiadomo, jak wysokie będą mandaty. Zdecyduje o tym straż miejska po uchwaleniu zakazu. W połowie maja ratusz rozpoczął kampanię społeczną pod hasłem "Miejska strefa niepalenia" zachęcającą mieszkańców, by rezygnowali z papierosa w miejscach publicznych, takich jak przystanki komunikacji miejskiej, wejścia do metra i urzędów czy place zabaw. Władze stolicy chcą w ten sposób stworzyć modę na niepalenie. W ramach akcji na przystankach posadzono kwiaty i trawę. Pojawiły się też tabliczki z napisem: Miejska Strefa Niepalenia. Niestety, na razie warszawiacy nie zwracają na nie uwagi i nadal palą na przystankach. Na koniec kampanii ratusz stworzy mapę miejsc publicznych, które są wolne od dymu.