Przegląd prasy

Bez kursów doszkalających w osk?

27 lutego 2009

Właściciele łódzkich szkół nauki jazdy ruszyli szturmem na Zbigniewa Skowrońskiego, dyrektora WORD w Łodzi. Nie spodobał się im pomysł likwidacji obowiązkowych kursów doszkalających dla tych, którzy trzy razy oblali egzamin na prawo jazdy – donosi “Dziennik Łódzki”. Dziennik przypomina: Wniosek o zniesienie obowiązkowych pięciu godzin dodatkowych jazd dyrektor Skowroński złożył do ministra infrastruktury. Właściciele autoszkół i instruktorzy są oburzeni. Czują się dotknięci stwierdzeniem, że pomysł dyrektora Skowrońskiego ma ukrócić korupcję, która rzekomo polega na dzieleniu się zyskami z kursów doszkalających przez egzaminatorów i instruktorów w szkołach nauki jazdy. Taki proceder jest badany przez policję w Gdańsku i Krakowie. - Zabolało nas, że nieprawidłowości, które są badane w innych miastach, mogą rzutować na naszą pracę. W Łódzkiem nie ma korupcji - zapewnia Zbigniew Gryglas ze Stowarzyszenia Instruktorów i Właścicieli Szkół Jazdy. - Jaki mielibyśmy z tego zarobek? Może 30 złotych na jednym kursancie. Czy warto narażać reputację? A kursantowi kolejne jazdy są potrzebne, bo jeśli popełniał błędy na egzaminach, to musi się podszkolić, aby więcej mu się nie przydarzyły. Nie upieram się jednak za tym, aby dodatkowe kursy były obowiązkowe. Dyrektor Zbigniew Skowroński uważa, że to kursant powinien decydować, czy potrzebuje dodatkowych godzin nauki jazdy. Nie powinien mu tego nakazywać żaden przepis ani ustawa. - Często słyszę, że kursanci płacą 200 lub 250 złotych za kurs doszkalający, ale nie korzystają z dodatkowej nauki. Zapłacą, dostaną stosowny świstek i zapisują się na kolejny egzamin. Tak nie powinno być - twierdzi dyrektor Zbigniew Skowroński. Gdy usłyszeli taką wypowiedź przedstawiciele szkół nauki jazdy, wyrazili sprzeciw i oburzenie. - Takie praktyki nie mają u nas miejsca. Po co ktoś płaciłby za usługę, z której później nie skorzysta? - zastanawiał się Zbigniew Gede, właściciel autoszkoły. - Potwierdzenie dodatkowych godzin nauki jazdy to nie żaden świstek - wtórował mu zdenerwowany Zbigniew Popławski z Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców. Egzaminatorzy łódzkiego WORD również są za tym, aby nikogo nie zmuszać do dodatkowych kursów.

Egzaminatorzy uważają, że największą bolączką nie są kursy doszkalające, ale instrukcje procesu egzaminowania. Są tak szczegółowe i rygorystyczne dla zdających, że potknięcia na egzaminie są czymś oczywistym. Dyrektor WORD i szefowie autoszkół chcą zgłosić kolejną zmianę w przepisach. To złagodzenie instrukcji egzaminacyjnej, aby była na rękę zdającym. Debata nad sformułowaniem wniosku do ministra odbędzie się już 4 marca.