Przegląd prasy

Jeździsz na czerwonym? (2)

26 lutego 2009

W ubiegłym tygodniu przedrukowaliśmy ostrzeżenie olsztyńskiej “Gazety Wyborczej”, która poinformowała, iż urządzenie, które niedługo kupią drogowcy z Miejskiego Zarządu Dróg, będzie robiło zdjęcia kierowcom przejeżdżającym skrzyżowania na czerwonym świetle. A oto państwa komentarze to tak ważkiego problemu przejazdów na czerwonym świetle:

(1) Rozwiązanie tego problemu jest banalnie proste! Należy powrócić do zapisu z przed 1983r Gdzie nie było zapisu, umożliwiającego wjazd na żółtym ,,pod pewnymi warunkami,, - znajdują się....blisko sygnału,..... nie mogą być zatrzymane bez gwałtownego hamowania....itd. Było: zbliżasz się do żółtego masz się zatrzymać - koniec kropka! To wymuszało dyscyplinę i uwagę, stoisz- przygotowujesz się do jazdy, zastało cię na skrzyżowaniu/BO ZDARZYĆ SIĘ MOGŁO/ - natychmiast opuść. Obecny zapis jest wykorzystywany przez prawie wszystkich - widzą żółte dodają gazu, aby zdążyć, niektórzy nie zdążają i wjeżdżają na czerwonym! Obecny zapis miał dobre ,ale tylko i n t e n c j e! Przepis ma dyscyplinować, a nie umożliwiać łamanie prawa dając t a k ą furtkę! /prawnicy z a w s z e wstawiają jakieś furtki, aby wygrywać procesy, w sprawach nawet nie podlegających dyskusji, na pierwszy rzut oka/. Henryk R.

(2) Problem jest chyba w czymś innym. Bo samochodu nigdy się nie da i nie dało zatrzymać w miejscu. Czyli zapis o bezwzględnym zatrzymaniu się w momencie zapalenia się sygnału żółtego nigdy nie był respektowany. Po prostu nie ma takiej możliwości technicznej. Natomiast w czym jest problem? W czasie świecenia się sygnału żółtego. Ile on się świeci? A ile powinien? Oczywiście nie biorąc pod uwagę tego, że ktoś chce jechać "zawsze", ale warunki techniczne? Policzmy:
1.Kierowca musi sygnał zauważyć i zareagować - około 1 sekundy,
2.Jeżeli ocenił, że zdąży się zatrzymać to musi mieć na to czas.
3.Jeżeli był blisko sygnalizatora musi przez skrzyżowanie przejechać.
Nawet biorąc bardzo "aptekarsko":
- sekunda przed skrzyżowaniem,
- czas przejazdu przez skrzyżowanie - szerokość różna. Np.28 m to dwie sekundy. Szerokość wydaje się zbyt dużą? Policzmy: przejście dla pieszych, jezdnia dwupasowa, pas zieleni, znowu jezdnia dwupasowa i znowu przejście.
- wyszło razem 3 sekundy. Dodając pewną rezerwę to co najmniej 4 sekundy.
W takiej (lub przy dłuższym czasie świecenia) sytuacji kierowca ma szansę na prawidłowe reagowanie. Przy krótszym czasie, albo przy większej prędkości dopuszczalnej na drodze to już ruletka: zdąży lub nie. Nie brałem pod uwagę, że w czasie świecenia się żółtego powinni mieć szansę opuszczenia skrzyżowania skręcający w lewo. Na to też potrzeba czasu. A co przeszkadza w tym by sygnał żółty świecił się dłużej? Adam T.