Upały jeszcze nie zaczęły się na dobre, a już docierają sygnały o bezmyślnych właścicielach psów, którzy zamykają swoich pupili w dusznych samochodach. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami apeluje o rozwagę. Tylko dzięki interwencji czytelnika “Gazety Krakowskiej” i strażników miejskich Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami udało się uratować dwa szczeniaki labradora. Właściciel małych piesków zamknął je w plastikowym pojemniku w bagażniku samochodu, a pojazd zostawił w pełnym słońcu. Zwierzęta nie miały wody i dusiły się w skwarze. Ich rozpaczliwe skomlenie zwróciło uwagę przechodnia. Zawiadomił strażników miejskich, którzy przez uchyloną szybę otworzyli pojazd i znaleźli zwierzęta w bagażniku. Szczenięta były osłabione i nie mogły utrzymać się na własnych nogach. Ich właściciel zjawił się przy samochodzie dopiero po godzinie. Poniesie karę za swoje zachowanie. KTOZ apeluje: jeżeli zauważymy zwierzę zamknięte w samochodzie, możemy zadzwonić po straż miejską.