
(Fot.: PD@N 393-16) ^ Kolejny już raz w Domu Dziennikarza przy ulicy Foksal w Warszawie miała miejsce debata pt.: “Bezpieczeństwo ruchu drogowego i kolejowego". Została ona zorganizowana przez Centrum Komunikacji Medialnej, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A oraz Stowarzyszenie na Rzecz Interoperacyjności i Rozwoju Transportu Szynowego. Prelegentami byli: Janusz Piechociński - poseł, wiceprzewodniczący Komisji Infrastruktury Sejmu RP, Michał Szczerba - poseł, wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Katarzyna Turska - dyrektor Sekretariatu KRBRD, Marek Konkolewski - młodszy inspektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Wojciech Malusi - prezes Zarządu Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, Andrzej Pawłowski - członek zarządu, dyrektor ds. sprzedaży PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., Andreas Koszuta - prezes Zarządu Scheidt&Bachamann Polska sp z o.o., Łukasz Faber - kierownik ds. Bezpieczeństwa BOMBARDIER TRANSPORTATION ZWUS Polska, Jerzy Kisilowski - profesor, Wydział Transportu Politechniki Warszawskiej, Janusz Dyduch - profesor, przewodniczący komitetu Transportu Polskiej Akademii Nauk. W spotkaniu udział wzięło także liczne grono specjalistów i przedstawicieli mediów. Dyskutowano m.in. na temat sprawców i przyczyn wypadków, kampanii medialnych dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego, automatycznego systemu nadzoru nad ruchem drogowym, odpowiedzialności kierowców, stereotypach polskiego społeczeństwa, bezpiecznych przejazdów kolejowych i programów unijnych dedykowanym tym zagadnieniom. Postulowano wprowadzenie do systemu szkolenia kierowców rozbudowanych zajęć pierwszej pomocy w wypadkach drogowych. Podkreślono potrzebę monitorowania i karania kierowców na przejazdach kolejowych. Poniżej wypowiedzi niektórych z uczestników:
(Fot.: PD@N 393-17jm) ^ Im więcej robimy dla bezpieczeństwa w transporcie, tym potrzeby są większe - stwierdził poseł Janusz Piechociński. Zeszliśmy ostatnio poniżej 5 tys. zabitych rocznie w statystykach wypadków. Jest lepiej niż np. w drugiej połowie lat 90. Ale bieżący rok uczy pokory - powiedział parlamentarzysta. - Ten sukces przy istotnym wzroście ruchu, a średnio to 18-19 proc., dla ruchu ciężkiego to nawet dobrze ponad 40 proc. przysłonił to, że ujawniły się nowe obszary zagrożeń. Gigantycznym problemem jest prędkość, a także nowe rodzaje pojazdów. Już wkrótce w statystykach pojawią się skutery, quady, motocykle - mówił Piechociński. Jak podkreślił, odpowiedzialnością za liczbę wypadków na drogach nie da się obciążyć tylko infrastruktury. Poseł PSL zaznaczył, że jest to kwestia "socjologiczno-mentalnościowa". Poseł podniósł także problemy nowych wyzwań jakie niesie starzenie się społeczeństwa, a tu problemy kierowców seniorów i z kierowcami seniorami. Apelował – problemem jest chronienie ich na drogach. Obecni z zainteresowaniem wysłuchali informacji o sejmowym procesowaniu sprawozdania poświęconego bezpieczeństwu ruchu drogowego.

(Fot.: PD@N 393-18jm) ^ - W 2009 r. w krajach Unii Europejskiej zginęło 35 tys. osób, a 1 mln 700 tys. odniosło obrażenia. Wszystkie instytucje UE mają działać, aby do 2020 r. zmniejszyć te liczby o 50 proc. - poinformował poseł Michał Szczerba, - Ważne jest stworzenie europejskiej strategii edukacji i kształcenia w dziedzinie bezpieczeństwa drogowego. Konieczna jest także integracja prawa – wdrożenie przepisów, aby wszyscy obywatele UE byli traktowani tak samo w przypadku naruszenia przepisów drogowych. Są one odmienne w każdym z krajów członkowskich - zaznaczył. - Wydaje się, że integracja w zakresie BRD jest wyzwaniem dla całej Wspólnoty. To także kwestia uznawania przeglądów technicznych we wszystkich krajach członkowskich - podkreślił Szczerba. Apelował: integracja przepisów prawa jest wyzwaniem dla wszystkich krajów UE. Poseł zwracał także uwagę na sytuację mniej sprawnych uczestników ruchu drogowego np. grupy niechronionych - osób starszych. Przechodząc do problematyki bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych stwierdził: dużo jest do zrobienia w zakresie infrastruktury, ale też kierowców, którzy są sprawcami wypadków na przejazdach.

(Fot.: PD@N 393-21jm) ^ - Tylko w tym kraju fotoradar musi być oznaczony znakiem drogowym, żeby pan lub pani kierowca zdjął nogę z pedału gazu. Ręce opadają. Czego jeszcze trzeba, żeby w pełni zadowolić polskich kierowców? Znakomita większość kierowców jeździ poprawnie, ale dla mediów to temat-nuda. Ale pijak, który ma 3 promile alkoholu i zabija kilka osób, to atrakcyjny temat - ubolewała mł. insp. Marek Konkolewski (KGP). Czy Polacy jeżdżą bezpiecznie – pytał? Uprzedzając pytania dziennikarzy oświadczył – współpracujemy i popieramy działania Inspekcji Transportu Drogowego. Cieszy nasz obecność inspektorów ITD. na drogach. My nadal będziemy na drogach karać i walczyć z kierowcami, którzy jeżdżą z prędkością nieprzystosowaną do konkretnych warunków drogowych.

(Fot.: PD@N 393-20jm) ^ - Kto w Polsce jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo ruchu drogowego? - zastanawiał się prezes Wojciech Malusi (OIGD). - Odpowiedź jest prosta - rząd. Ale w ustawie kompetencyjnej w działach przekazanych do realizacji poszczególnym ministrom, nie ma zapisu, iż określony minister zajmuje się tymi kwestiami. To rozmycie odpowiedzialności. W ustawie o ruchu drogowym jest zapis o Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Funkcję koordynacyjną pełni minister infrastruktury. Chciałem się dowiedzieć, jak on to robi. Praktycznie oprócz GDDKiA w żadnym statucie nie ma mowy o współpracy z Radą. W statucie ITD nie ma żadnego zapisu na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego - podkreślił szef OIGD. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce jest rozmyta - konkludował.
Wiele emocji wypowiedziały także wypowiedzi Malusiego w sprawie wycinki drzew przy drogach; w sprawie znaków drogowych – często przy drogach stoją złe znaki – mówił, np. ograniczenia prędkości są wprowadzane tam, gdzie ich być nie powinno.

(Fot.: PD@N 393-22jm) ^ Profesor Jerzy Kisilowski (Politechnika Warszawska) informował przybyłych na debatę – do dzisiaj nikt w Polsce nie zajmuje się badaniu czy sprowadzane z zagranicy pojazdy używane są sprawne technicznie szczególnie w zakresie ich stateczności, a pamiętajmy, iż zaburzenie środka masy to bardzo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Stateczność to zdolność do samoczynnego powrotu na pierwotny tor ruchu w sytuacji, gdy wymuszenie zewnętrzne spowodowało nagłą zmianę tego toru a następnie przestało działać. Takim wymuszeniem może być, np. gwałtowny podmuch wiatru, najazd na nierówność, nagła zmiana reakcji stycznej na jednym z kół wskutek lokalnej zmiany stanu nawierzchni drogi (kałuża, plama oleju).

(Fot.: PD@N 393-19jm) ^ - O bezpieczeństwie trzeba mówić kompleksowo. Bez wejścia w istotę określonych zjawisk, nie rozwiążemy pewnych problemów. Jest cała masa dobrych pomysłów, ale wciąż brakuje doskonałych realizacji. Musimy poczuć się uczestnikami, elementem systemu bezpieczeństwa drogowego i kolejowego. To nie tylko drogi kołowe, szlabany, podkłady, ale także my - powiedział prof. Janusz Dyduch (PAN).