Przegląd prasy

Brak parkingów zmusza do łamania przepisów o czasie pracy

20 czerwca 2007

Parkingi dla ciężarówek są ważnym elementem infrastruktury drogowej, wpływającym na czas realizacji dostaw, a przede wszystkim na bezpieczeństwo kierowców i przewożonych ładunków. Przy aktualnym natężeniu ruchu i wzroście liczby ciężarówek liczba parkingów w Polsce jest niewystarczająca. Niedostatek parkingów jest jednym z istotniejszych problemów infrastrukturalnych, z jakimi musi zmagać się branża transportowa. Zaledwie 31 parkingów w Polsce można porównać do standardów w zachodnich krajach unijnych. - Za przykład może służyć autostrada A4, przy której znajduje się tylko kilka parkingów, które są zazwyczaj przepełnione w godzinach nocnych. W takiej sytuacji samochody są zmuszone parkować na poboczu autostrady lub przy oświetlonych wiaduktach, stwarzając zagrożenie na drodze. Problem nie dotyczy tylko ilości, ale także ich niskich standardów technicznych. Brakuje wystarczającej ilości stanowisk dla pojazdów przewożących materiały niebezpieczne. Niski komfort pracy na polskich drogach to także jeden z powodów emigracji naszych kierowców - mówi Tomasz Porwolik z Centrum Logistycznego Delta Trans. Z problemem zbyt małej liczby parkingów borykają się też inne kraje europejskie. W Niemczech ok. godz. 20 trudno znaleźć już wolne miejsce. Taka sama sytuacja dotyczy Francji, zwłaszcza okolic Paryża. Niemniej mimo to trudno nam się z tymi krajami porównywać pod względem liczby parkingów i ich infrastruktury. Brakuje także dobrej informacji o dostępnych parkingach chociażby przy głównych drogach. Ostatni atlas parkingów był wydany przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w 1998 roku. GDDKiA stale aktualizuje bazę danych o parkingach dla samochodów ciężarowych, ale dane zbierane są poprzez ankietę i odbywa się to na zasadzie dobrowolności. Użytkownikom parkingów ma być udostępniona możliwość oceny jakości świadczonych usług, ale póki co takiej opcji nie ma. Dyrekcja zapowiada również, iż wspólnie z organizacjami zrzeszającymi przewoźników, wyróżniającym się parkingom udzieli rekomendacji. Planuje się wydanie informatora w postaci atlasu, ale również nie ma informacji, kiedy to nastąpi. Na stronie internetowej www.gddkia.gov.pl znajduje się wykaz parkingów, ale dotyczy on tylko kilku głównych tras w kraju. Kłopotliwe jest także to, że jadąc drogą znajdziemy na niej informację o najbliższym parkingu, ale już nie ma nic na temat odległości do następnego. Brak informacji albo obawy o bezpieczeństwo zmuszają często kierowców do przekraczania norm. Polska jest jednym z państw Unii Europejskiej, gdzie najczęściej łamie sie przepisy o czasie pracy kierowców. Ponad 75 proc. mandatów i decyzji o ukaraniu, nałożonych przez inspektorów transportu drogowego (ITD), dotyczy przekroczenia norm czasowych prowadzenia pojazdu. Przedsiębiorcy twierdzą, że inspektorzy są bezlitośni i wiedzą, w jakich miejscach najczęściej dochodzi do łamania przepisów, ze względu na konieczność dojechania do parkingu. Kierowcy skarżą się, że ITD wykorzystuje wręcz takie sytuacje podnosząc sobie statystyki wykrywalności łamania przepisów.

Adam Lecha, dyrektor marketingu spółki Equus: Sieć parkingów z prawdziwego zdarzenia jest równie znikoma jak sieć naszych autostrad. Większość miejsc postojowych wykorzystywanych przez kierowców w transporcie drogowym to tzw. dzikie parkingi bez oświetlenia i podstawowej infrastruktury, często bez utwardzonej nawierzchni. Tych miejsc najbardziej obawiają się kierowcy. W związku z tym kierowca wiozący kosztowny towar stara się dotrzeć do miejsca rozładunku bez postojów. Brak bezpiecznych parkingów utrudnia również planowanie trasy spedytorom, którzy muszą przestrzegać przepisów dotyczących m.in. czasu pracy kierowców. Z nadzieją więc cała branża transportowa czeka na monitorowane parkingi wzorem tych istniejących w UE, gdzie bez obaw można zostawić samochód.

Wojciech Sienicki, prezes spółki Compertrans: Brak parkingów nie jest tylko problemem Polski. Biorąc pod uwagę szybko zwiększającą się liczbę samochodów ciężarowych, parkingów takich jest za mało właściwie w całej Europie. U nas ich brak jest szczególnie dotkliwy, zwłaszcza że przewoźnicy są wyjątkowo rygorystycznie rozliczani z czasu jazdy i odpoczynku przez naszą Inspekcję Transportu Drogowego. Inspektorzy bardzo rzadko potrafią zachować umiar w karaniu za drobne przekroczenia czasu jazdy, wynikające z braku możliwości zatrzymania samochodu na przygotowanym do tego celu parkingu. Obecnie w Ministerstwie Transportu są opracowywane projekty, mające na celu wymuszanie budowy parkingów w trakcie inwestycji drogowych. Podobne działania, włącznie z przeznaczaniem na ten cel środków unijnych, są prowadzone w całej Unii Europejskiej. Ale niestety, jak w przypadku innych inwestycji infrastrukturalnych, przewoźnicy nie mogą liczyć na szybką poprawę sytuacji w tym zakresie. Pozostaje nam liczyć na zmiany w praktyce ITD, która musi wziąć pod uwagę istniejące uwarunkowania.