



(533-89-92 grafika Policja Śląska)
W katowickim Spodku odbyła się uroczysta inauguracja kampanii społecznej “Daj znak i przejdź bezpiecznie przez jezdnię”. Przedsięwzięcie realizuje Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach Krajowe i Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Akcja ma na celu wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa w rejonie przejść dla pieszych.
W trosce o bezpieczeństwo pieszych, śląska drogówka wspólnie z Krajowym Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zainicjowała akcję dedykowaną kierowcom i pieszym: “Daj znak i przejdź bezpiecznie przez jezdnię”.
W piątek w katowickim Spodku nastąpiła uroczysta inauguracja kampanii oraz konferencja prasowa dla dziennikarzy z udziałem organizatorów przedsięwzięcia. Podczas briefingu policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach przedstawili cele i założenia akcji. W spotkaniu wziął udział rajdowiec Kajetan Kajetanowicz, który aktywnie wspiera działania profilaktyczne Śląskiej Policji związane z bezpieczeństwem na drogach. Wieczór inaugurujący kampanię "Daj znak" obfitował w wiele atrakcji. Uświetnił go występ zespołu “Blue Cafe”.
“Daj znak”- poprzez podniesienie ręki - nawołuje hasło kampanii. Policjanci sugerują pieszym, by poprzez wyciągnięcie ręki przed wejściem na przejście dali znać kierowcy, że chcą przejść. Gest ten ma na celu zasygnalizowanie kierowcom, że pieszy wchodzi na jezdnię. Nie oznacza to jednak, że pieszy po wykonaniu tego gestu ma bez zastanowienia wejść na drogę nie upewniając się, czy istnieje taka możliwość. To proste działanie, stwarza szanse kierowcy na zauważenie pieszego i w wielu przypadkach uniknięcie wypadków, których statystki są przerażające.
Po analizach liczby zdarzeń drogowych i ich okoliczności powstał pomysł wspólnej kampanii Krajowego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Śląskiej Drogówki. Czy podczas zdarzenia drogowego kierowcy nie widzieli pieszego? Przekaz kampanii zachęca do większej koncentracji uwagi kierowców, a przede wszystkim do zaznaczenia poprzez gest podniesionej ręki wejścia na jezdnię przez pieszych.
Język gestów od wieków stanowi szybkie i sprawne narzędzie komunikacji. W kampanii nikt nie epatuje liczbami ani obrazami tragicznych zdarzeń. Mimo, że cel akcji prezentowany jest odbiorcom metaforycznie, to jednak niezwykle jasno i logicznie. W spocie filmowym “Daj znak” przemawia Indianin, który jest tak mocno kojarzony z plemiennym systemem komunikacji. Miejmy nadzieję, że kierowcy docenią gest uniesionej ręki sygnalizujący chęć przejścia przez jezdnię i będzie to znak stosowany w codziennych relacjach pieszy - kierowca, bo przecież dbamy o najważniejsze - o nasze bezpieczeństwo.
Trochę faktów: W Polsce najczęściej ofiarami wypadków drogowych są piesi. Jak wynika z danych statystycznych, w latach 2004-2014, na polskich drogach zdarzyło się blisko 149 tys. wypadków z udziałem pieszych, w których ponad 140 tys. osób zostało rannych, a ponad 18 tys. osób zginęło. Przez wiele lat rocznie ginęło w Polsce ok. 2 tys. pieszych i dopiero w 2008 roku zaznaczyła się mocna tendencja spadkowa. Jednak i tak wskaźnik zabitych pieszych na milion mieszkańców, na przejściach bez sygnalizacji w Polsce jest kilka razy większy niż w Hiszpanii czy Niemczech. W naszym kraju wynosi on 4,8; podczas gdy w Hiszpanii - 1,3; w Niemczech - 0,8; a w Holandii 0,6.
W 2016 roku na śląskich drogach odnotowano już 130 wypadków, z czego do 94 zdarzeń doszło w okolicy przejść dla pieszych. Życie straciło 21 osób, w tym 14 pieszych. W pięciu przypadkach piesi zginęli bezpośrednio na przejściach. Prowadzona przez policjantów analiza zdarzeń drogowych dowodzi, że 85% wypadków z udziałem przechodniów zaistniało z winy kierujących pojazdami, a jedynie 11% z winy pieszych. Główną przyczyną wypadków było nieustąpienie pieszemu pierwszeństwa na pasach. W latach ubiegłych również dochodziło do wielu zdarzeń na pasach. W 2014 roku na przejściach dla pieszych zginęły 33 osoby, a 483 zostały ranne. W 2015 roku śmierć na przejściu poniosło 33 pieszych, a 478 doznało obrażeń ciała. W ubiegłym roku najwięcej pieszych zginęło na drogach Częstochowy (15 zabitych), niebezpieczne były również drogi Żywca, Katowic, Gliwic oraz Cieszyna, w każdym z tych miast życie straciło 7 osób.
Policja apeluje - Pamiętajmy!
Podstawowa zasada mówi, że pieszy, który na oznakowanym przejściu dla pieszych rozpoczął przechodzenie przez drogę, ma pierwszeństwo przed uczestnikami ruchu poruszającymi się po tej drodze, o ile przejście to nie jest kierowane przez upoważnioną do tego osobę lub sygnalizację świetlną. Oznacza to, że nie wolno zmusić pieszego do zatrzymania się, zwolnienia lub przyśpieszenia kroku, gdy znajduje się już na przejściu. Niebezpiecznymi i zabronionymi manewrami są także: omijanie pojazdu, który zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu i wyprzedzanie bezpośrednio przed lub na przejściu dla pieszych. Do zdarzeń na "pasach" często dochodzi na jezdniach o dwóch pasach ruchu w tym samym kierunku. Dlatego też zaleca się, aby widząc przed sobą "zebrę", kierujący jadąc nie zmieniał już zajmowanego pasa ruchu.
Nie tylko kierowcy mają obowiązki podczas pokonywania "pasów". Przepisy wyraźnie mówią, że pieszy przechodząc przez jezdnię musi zachować szczególną ostrożność, a także korzystać z wyznaczonego przejścia dla pieszych. Kategorycznie zabrania się pieszym wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd i zza innego pojazdu lub przeszkody, ograniczającej widoczność. Zabrania się także pieszemu zwalniania kroku, zatrzymywania bez wyraźnej przyczyny podczas przechodzenia przez jezdnię, a także przebiegania przez drogę.