Przegląd prasy

Chciałam, aby uczyła mnie kobieta

26 maja 2008

Warszawska Babska Autoszkoła powstała cztery lata temu - przypomina “Echo Miasta”. Zaczynała od trzech instruktorek, teraz ma ich kilkanaście i ciągle szuka nowych. - Chciałyśmy pokazać, że nie tylko potrafimy jeździć, ale i uczyć - tłumaczy Beata Gawrocka, instruktorka. Babska Autoszkoła nie jest ortodoksyjna, w gronie instruktorów jest też 4 miłych panów, którzy nie sugerują, że kobiety za kierownicą to postrach szos. Panowie, głównie ci młodsi, stanowią około 30 proc. uczestników kursów. Jednak zdecydowana większość to panie. - Chciałam, aby uczyła mnie kobieta - wyjaśnia jedna z kursantek Agnieszka Sym, która na dniach odbiera wymarzone prawo jazdy. - Nauka z kobietą jest bardziej komfortowa, ze zrozumieniem dla typowych kobiecych trudności - dodaje.