Samochody na zagranicznych blachach wystawione na sprzedaż tygodniami blokują miejsca parkingowe – tak ten obrazek znamy wszyscy. Często pojazd stoi i tarasuje przejście, uniemożliwia przejazd wózkom z dziećmi i inwalidom. Jak donosi “Gazeta pl Szczecin” takie dzikie minikomisy są w wielu punktach miasta. Najbardziej rażą w centrum. Np. trzy auta z obcymi tablicami rejestracyjnymi i kartkami "sprzedam" stoją na chodniku. W Szczecinie takie “oferty samochodowe” można zobaczyć w centrum miasta, ale też na parkingach i uliczkach osiedlowych. Niestety stoją bezkarnie. - Jeżeli parking jest miejscem ogólnodostępnym, to każdy kierowca może tam pojazd zaparkować. W wystawieniu na kartce, naklejce, itd. napisu wskazującego na ofertę sprzedaży trudno jest się dopatrywać wyczerpania znamion, a co za tym idzie popełnienia wykroczenia - tłumaczy podkom. Alicja Śledziona z biura prasowego KWP. Interweniują, gdy pojazd posiada znamiona porzuconego wraku lub gdy stwarza zagrożenie na drodze, wówczas usuwają go. Mandat jest wystawiany, gdy pojazd jest źle zaparkowany np. na zakazie.
(Fot.: PD@N 394-27)