Dlaczego strażnicy nie zwracają uwagi na samochody nieprawidłowo postawione przy plaży miejskiej? - pytają czytelnicy “Gazety pl Olsztyn”. To kierowcy, których nazywamy piratami parkingowymi. Niszczą trawniki, parkują w lesie, zastawiają chodniki, utrudniają przejście pieszym itd. bo, oni muszą być maksymalnie blisko swojego samochodu. I letni obrazek z Olsztyna, ale znany z wielu innych miejscowości kraju: piękne plaże, czy kąpieliska, setki plażowiczów i zaparkowane gdzie popadnie ich samochody. Dziennikarze zapytali naszych piratów o to niezgodne z prawem parkowanie, gdzie jest zakaz wjazdu, a nie na parkingu znajdującym się nieco dalej od plaży, w odpowiedzi słyszą np., że w lesie jest cień i po powrocie do auta nie będzie w nim gorąco - mówią. - Inni tłumaczą zaś, że dzięki temu mają bliżej do jeziora. Co na to strażnicy? Proszą o powiadamianiu o takim dzikim parkowaniu. A więc dzwońmy do nich.