Trwają ostatnie prace przy modernizacji sygnalizacji świetlnej na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań na łódzkim Teofilowie. System będzie reagował na zmiany natężenia ruchu. Ma wpłynąć na upłynnienie komunikacji. Zakład Drogownictwa i Inżynierii, który modernizuje sygnalizację na skrzyżowaniu ulic Aleksandrowskiej i Traktorowej, ma spore opóźnienie. Prace miały zostać ukończone przed 1 listopada. Tysiące kierowców jadących na cmentarze - klnąc na czym świat stoi - przed skrzyżowaniem wpadało w rowy wyfrezowane w poprzek asfaltu. Te rowy to miejsce na ułożenie czujników, tzw. pętli indukcyjnych, mierzących natężenie ruchu. Sygnał płynący od każdego samochodu, przejeżdżającego przez skrzyżowanie, pozwala komputerowi sterującemu sygnalizacją na wydłużenie bądź skrócenie cyklu zmiany świateł. Takich "myślących" świateł jest w mieście coraz więcej. Sygnalizatory stoją w Łodzi na 226 skrzyżowaniach. Można je podzielić na trzy typy. Pierwsze, najstarsze, to takie, które mają na stałe ustaloną długość świecenia w każdą stronę. Część z nich ma podział na cykl dzienny, wieczorny i nocny. Kolejne to takie, które mają dodatkowo zainstalowane ręczne uruchamianie zielonego światła dla pieszych. Sprawdzają się głównie tam, gdzie ruch pieszych odbywa się nieregularnie - przy przejściach dla pieszych, szkołach czy przystankach komunikacji miejskiej. Najbardziej zaawansowane są systemy acykliczne, badające natężenie ruchu.