Przegląd prasy

Czas na oszczędzanie: szkolenie kierowców flotowych?

7 kwietnia 2004

I. Sprzęganie i rozprzęganie pojazdu silnikowego z przyczepą

Proponowana kolejność wykonywania zadań egzaminacyjnych jest niezgodna z instrukcją egzaminowania. Element "sprzęganie i rozprzęganie" przyczepy z pojazdem silnikowym występuje w zadaniu 1 /tabela 3/ i nie może być realizowany etapowo jak zaproponowano, ponieważ obowiązuje kolejność wykonywania zadań określona w tabeli 2. Ponadto warunkiem przystąpienia do egzaminu praktycznego w ruchu drogowym jest uzyskanie pozytywnego wyniku z wykonywania manewrów podstawowych na placu manewrowym. Zatem zadanie nr 1 musi być wykonane w całości przed wyjazdem na drogę publiczną.

Dyrektywa Rady Europy, dotycząca szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, określa minimum wymagań /warunków/ na egzaminach na prawo jazdy, w celu zapewnienia bezpieczeństwa na drogach oraz ujednolica zasady i zakres przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy w krajach członkowskich UE. Umiejętności i zachowania osoby ubiegającej się o prawo jazdy w zakresie podłączania i odłączania przyczepy, można sprawdzać na egzaminie praktycznym według uznania Państw Członkowskich. Kierowcy pojazdów kategorii B+E, C+E i D+E muszą posiadać umiejętności w tym zakresie. Powinno to jednak być i jest przedmiotem szkolenia, co wynika z charakterystyki absolwenta kursu i jest potwierdzane przez instruktora.

Praca z przyczepą to niewątpliwie:niebezpieczeństwo obrażeń, a nawet zagrożenie utraty życia,niebezpieczeństwo wypadku.

Żeby uniknąć tych zagrożeń muszą być rygorystycznie przestrzegane przepisy bezpieczeństwa i higieny pracy, konieczna jest dobra znajomość instrukcji obsługi urządzeń technicznych, a także odpowiednia wiedza i umiejętności osoby egzaminowanej. Tych warunków nie można spełnić podczas przeprowadzania egzaminu praktycznego, z przyczyn obiektywnych, stosując się do obowiązujących zasad egzaminowania.

Egzaminowany będzie pracował w warunkach dużego stresu, na nieznanym mu sprzęcie. Zasady ogólne sprzęgania i rozprzęgania są podobne zawsze, ale pojazdy i przyczepy do szkolenia i egzaminowania już nie koniecznie. A zatem będą występowały różne złącza sprzęgające przyczepy, główki sprzęgu przewodów hamulcowych, różne gniazda wtykowe przewodów elektrycznych, ich zabezpieczenia itd. Bardzo łatwo przy tym o uszkodzenia np. uszczelek gumowych, główek sprzęgu i przewodów powietrznych hamulców, paszczy złącza czy sprzęgła złącza.

Utworzenie połączenia hamowania i świateł, z przyczyn niezawinionych przez zdającego egzamin, może i na pewno będzie nastręczać wiele trudności. Nie wystarczy znać zasady, trzeba jeszcze poznać konkretny sprzęt, zapoznać się przed jego użytkowaniem z instrukcją obsługi. To są przecież elementarne zasady stosowane zawsze i wszędzie w procesach eksploatacji urządzeń technicznych.

Wykonywanie czynności sprzęgania i rozprzęgania, oprócz bezpieczeństwa, ma również aspekt ekonomiczny i organizacyjny. Wpłynie w sposób znaczący na wydłużenie egzaminu, spowoduje przestoje sprzętu z powodu nieuniknionej większej awaryjności, zdezorganizuje organizację egzaminów.

Egzaminator odpowiada w czasie egzaminu m.in. za przeprowadzenie go w sposób bezpieczny. Jak ma sprawdzić każdorazowo zestaw przed wyjazdem? Może to zrobić tylko wzrokowo. To nie wystarcza, aby uniknąć ewentualnego zarzutu o spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa i narażeniu zdającego, czy innych uczestników ruchu drogowego, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia czy życia. A to jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności. Takie zdarzenia będą nieuniknione, jeżeli dojdzie do realizacji tego elementu podczas egzaminowania. To musi pozostać w procesie szkolenia, może ewentualnie być bezpiecznie realizowane podczas przyszłych egzaminów wewnętrznych w ośrodkach szkolenia kierowców. Sprzęganie i rozprzęganie przyczepy z pojazdem silnikowym nie może być realizowane podczas państwowego egzaminu praktycznego, niczym racjonalnym nie jest uzasadnione, może natomiast być przyczyną powstawania sytuacji niosących nieszczęśliwe skutki. Nie ma też takiego obowiązku w związku z przystąpieniem Polski do UE, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie jesteśmy do tego przygotowani pod żadnym względem, a w szczególności technicznym.

W związku z powyższym nasze stanowisko brzmi:
zrezygnować całkowicie z wymogu sprzęgania i rozprzęgania przyczepy z pojazdem silnikowym podczas egzaminu państwowego i stosowny zapis w instrukcji egzaminowania uchylić.

II. Hamowanie awaryjne

Hamowanie z całych sił /awaryjne, pełne/ dowodzi zaskoczenia kierującego niebezpieczeństwem, które się pojawiło przed maską samochodu. To się może zdarzyć w ruchu drogowym. Kierowca powinien posiadać umiejętności skutecznego reagowania w przypadku powstania rzeczywistego zagrożenia, w tym hamowania awaryjnego. Egzaminator zwraca szczególną uwagę, zgodnie z instrukcją egzaminowania, przy ocenianiu kwalifikacji osoby egzaminowanej, na posiadanie tej umiejętności, na jej zachowania. To się realizuje, tu nie jest potrzebna żadna data.

Próba sprawdzania zachowań i umiejętności przyszłego kierowcy w sposób sztuczny mija się z celem. Przecież to nie będzie żadne awaryjne hamowanie, tylko hamowanie planowane.

Trzeba też pamiętać, że przy optymalnych warunkach pogodowych i prawidłowej reakcji kierowcy, pojazd jadący z prędkością 60 km/h, do momentu całkowitego zatrzymania się potrzebuje około 40 metrów. Trudno byłoby dokonywać takich prób podczas egzaminu na drogach publicznych, aby nie naruszać przepisów prawa, które nakazują unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego. Kierujący pojazdem obowiązany jest ponadto hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.

Psychologii zachowań kierowców, możliwości omijania przeszkód i techniki hamowania trzeba kierowców uczyć, ale na pewno nie na egzaminie państwowym na prawo jazdy. Praktyka i trening są jedyną metodą, dzięki której umiejętności stają się automatyczne i osiągalne w chwili, gdy kierujący niespodziewanie ich potrzebuje.

Nie można "na siłę" doprowadzać do sytuacji, gdzie każdy egzamin praktyczny w ruchu drogowym, będzie powodował bardzo duże prawdopodobieństwo zaistnienia nieszczęśliwych skutków /utrata zdrowia , życia, straty materialne/. Kto za to ma ewentualnie odpowiadać?

Dlatego proponujemy, aby egzamin praktyczny w tym zakresie, przeprowadzać na dotychczasowych zasadach. Oceniać zachowania i reakcje osób egzaminowanych tylko w przypadkach powstania rzeczywistego, a nie potencjalnego zagrożenia. Dyrektywa RE do niczego nas nie zmusza, hamowanie awaryjne występuje w niej jako element nieobowiązkowy podczas egzaminu.

Źródło pocz