Dziennik “Gazeta pl Radom” przywołuje zasady egzaminu teoretycznego: aby uzyskać prawo jazdy kategorii B, zamiast 18 pytań wylosowanych z puli 500 - jak dotąd - egzaminowany będzie musiał odpowiedzieć na 32 pytania z puli nawet 3 tys. pytań. Testy są jednokrotnego wyboru. Pierwszych 20 pytań obejmuje podstawową wiedzę o ruchu drogowym. To wideoprezentacje i animacje sytuacji drogowych, w których trzeba wybrać poprawny wariant zachowania, odpowiadając np. na pytanie: "Czy pojazd A ma pierwszeństwo?". Na ekranie pojawia się pytanie i komunikat, że na 15 sekund przed końcem czasu na odpowiedź rozpocznie się wyświetlanie filmu. W prawym dolnym rogu mamy informację o tym, ile punktów możemy dostać za poprawną odpowiedź. 12 kolejnych zadań to tzw. pytania specjalistyczne (uzależnione od kategorii), wśród których są także dwa dotyczące zasad udzielania pierwszej pomocy. W nowych testach zdający nie ma możliwości powrotu do poprzedniego pytania i zmiany odpowiedzi. Zamiast odpowiedzi do wyboru jest wybór: "tak" lub "nie". By zaliczyć egzamin, trzeba uzyskać minimalnie 68 pkt na 74. Zdający podkreślają duży stopień trudności oraz stres egzaminacyjny. Szczególnie rozpraszająco ma działać licznik upływającego czasu. Pojawiają się opinie, iż “jest wiele prostych pytań, ale są również podchwytliwe”, “pytania zadane przez zaprzeczenie nie są dobrym pomysłem”. Radomscy instruktorzy wypowiadają się inaczej: “dla mnie pytania są proste” - oceniają. “Wiem, że instruktorzy, którzy nie prowadzą zajęć z teorii i nawet egzaminatorzy mieli niewielkie błędy” - anonimowo radomskiej “Gazecie pl” powiedział instruktor z jednej ze szkół jazdy. I rady dla zdających: pilne studiowanie kodeksu drogowego, zapoznanie się z dostępnymi symulacjami sytuacji drogowych. Te ostatnie rozmówca dziennika ocenia, jako dobry pomysł. - Z doświadczenia wiem, że kursantom zdarza się nie zwracać uwagi na znaki drogowe, to poważny błąd. Być może dzięki filmikom na egzaminie nauczą się, jak znaki są ważne - przestrzega instruktor. Tutaj także, uwidaczniają się braki w zakresie zagadnień pierwszej pomocy. Rozmówca podsumowuje: końcu kursanci się przyzwyczają do niej i oby przyniosło to efekt w postaci lepszych kierowców. Wraca do tematu podchwytliwych pytań, wyraża nadzieję, iż być może te zostaną wycofane. Ale cała nowa formuła pewnie zostanie.