
(Fot.: PD@N 454-49)
W Gorzowie Wielkopolskim w pierwszym dniu pod rządami nowej ustawy do egzaminu teoretycznego przystąpiło 48 osób, zdały cztery. - To świadczy o beztrosce zdających – skomentował w rozmowie z dziennikarzami “Gazety pl Gorzów Wielkopolski” dyrektor WORD Zbigniew Józefowski. Inni rozmówcy mówili o braku czasu na odpowiedź. Przypomnijmy w części podstawowej przewidziano 20 sekund na przeczytanie pytania i 15 na odpowiedź. W drugiej części egzaminu – specjalistycznej – w każdym przypadku jest tu po 50 sekund na wybranie jednej odpowiedzi. Dyrektor Józefowski kontynuuje: “Inna sprawa to baza - dziś jest utajniona, docelowo ma liczyć aż trzy tysiące pytań. - Nie ma wyjścia, trzeba poznać Kodeks drogowy, zrozumieć go. Wykucie na blachę 500 jawnych pytań już nie wystarczy”. “Dziś do egzaminu teoretycznego przystąpiło 48 osób. Zdały cztery z nich... To szokująca statystyka. Dla porównania, teorię według poprzednich zasad za pierwszym razem zdawało ponad 80 proc. osób. - Pierwsza osoba, dziewczyna, która zaliczyła test, 18 lat skończyła dokładnie 19 stycznia, w dniu wprowadzenia reformy. Od początku wiedziała, że musi się przygotować według nowych zasad. Może to był jej atut - mówi Józefowski. - Był też kursant, który osiem razy nie mógł zdać teorii w starym systemie, a po nowemu zaliczył za pierwszym razem. Skomentował tak: to jest przemyślany test dla inteligentnych ludzi. Oczywiście opinie są podzielone.
I na koniec rady dyrektora Zbigniewa Józefowskiego, który mówi: - Sytuacji na drodze nie powtórzymy. Gdy jedziemy samochodem, pojawiają się przecież takie sytuacje, na które musimy zareagować jednoznacznie i natychmiast. Dlatego na egzaminie też nie można wrócić do pytania. Zachwala nowe zasady. Jego zdaniem egzamin teoretyczny stał się bardziej... praktyczny. - Obserwowałem dziś egzaminy. Pytania są przyjazne, konkretne. Dotyczą świateł przeciwmgielnych, cofania, mijania. Kiedy je włączyć, kiedy wyłączyć? Są filmy z sytuacjami na drodze, trzeba uważnie patrzyć na znaki. Dużo tu praktyki, ale to dobrze - mówi Zbigniew Józefowski.