Przegląd prasy

Dlaczego jadą na czerwonym

9 lutego 2011

W Krakowie przy ul. św. Łazarza kierowcy nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego. Pojawia się pytanie – dlaczego jadą na czerwonym? Redakcja analizuje - zniecierpliwieni długim oczekiwaniem na swoją kolejkę, jadą na czerwonym świetle. Wszystko dlatego, że zielone światło pali się tam zaledwie cztery sekundy, a czekać na nie trzeba blisko dwie minuty. Reporter krakowskiego oddziału “Gazety pl” udał się na miejsce ze stoperem. Relacjonuje: długa kolejka samochodów widoczna była z daleka. Ulica jest pełna zdenerwowanych kierowców, czekających na swoją szansę. Mijają dwie minuty. Światło się zmienia, skrzyżowanie pokonują trzy samochody. Po kilku sekundach na sygnalizatorze znów widnieje czerwone, ale nie jest to przeszkodą dla zniecierpliwionego kierowcy rozpędzonego czerwonego forda. Wielu kierowcom brakuje cierpliwości. Czekać trzeba długo, ale ciężko o większą przepustowość skrzyżowania, gdy zielone światło trwa tak krótko. Źle ustawiona sygnalizacja generuje korki, niekiedy w kolejce stoi nawet 15 aut. Problemy pojawiły się, gdy Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu zmienił częstotliwość świateł. Wprowadzone rozwiązania miały ułatwić przejazd. Teraz, po naszej interwencji, ZIKiT obiecuje, że przyjrzy się skrzyżowaniu raz jeszcze. - Nasi specjaliści dokonają pomiarów na miejscu i zrobią wszystko, żeby usprawnić przejazd - zapewnia Piotr Hamarnik z biura prasowego zarządu. - O poprawkach zdecydowały symulacje komputerowe. Jeżeli jednak zmiany nie wpłynęły dobrze na przepustowość skrzyżowania, zostaną cofnięte - zapowiada.

Słowa kluczowe korki sygnalizacja świetlna