Przegląd prasy

Fotoradary najskuteczniejszym sposobem walki z piratami drogowymi

29 maja 2008

Pomorska policja chce dyscyplinować kierowców większą liczbą automatycznych urządzeń, takich jak fotoradary i wideorejestratory. Zdaniem policjantów, to obecnie najskuteczniejszy sposób walki z kierowcami, którzy przekraczają dozwoloną prędkość – donosi “Dziennik Bałtycki”. To właśnie z tego powodu na pomorskich drogach przybywa samochodów z wideorejestratorem, a ostatnio ustawiono w województwie 10 nowych masztów fotoradarów. - Im więcej fotomasztów, tym lepiej, bo nawet gdy nie ma tam aparatu, to i tak z naszego doświadczenia wynika, że wielu kierowców zdejmuje nogę z gazu - stwierdza insp. Mirosław Czarnecki, komendant powiatowy policji w Starogardzie Gd. Dobrze o tym wiedzą mieszkańcy pomorskich miast i gmin, którzy zabiegają o ustawienie tylko masztu, bez urządzenia robiącego zdjęcia. Policja podkreśla jednak, że to nie oznacza, iż jakiś maszt zawsze stoi pusty. - Jest co prawda tylko sześć urządzeń wykonujących zdjęcia, ale rotacyjnie trafiają one co jakiś czas do poszczególnych masztów na drogach - mówią policjanci z pomorskiej drogówki. Niemniej kierowcy wciąż wyciskają ze swoich maszyn, ile się da. - Bo dobrych dróg tranzytowych jest mało i wiem, że łamię prawo, ale jak najszybciej chcę załatwić swoje sprawy zawodowe i stąd ten pośpiech - nie ukrywa Ryszard, kierowca ze Starogardu Gd. Tajemnicą poliszynela jest jednak to, że tak naprawdę nie wszystkie urządzenia w masztach są ustawione na prędkość dopuszczalną - czasem progi prędkości są podwyższane, np. tam gdzie prędkość dopuszczalna wynosi 50 km na godz., urządzenie może być ustawione np. na 60 km na godz. Kierowcy oczywiście o tym nie wiedzą. Powód jest bardzo prozaiczny: dużo zdjęć oznacza dużo pracy. W 2007 roku przy użyciu fotoradarów pomorska policja ujawniła blisko 40 tys. wykroczeń. W większości przypadków "rozliczenie" kierujących spada na policjantów. Wstępną obróbką (drukowanie, wypisywanie wezwań i kopert) zajmują się też pracownicy cywilni. Tymczasem już od kilku lat trwają prace nad powstaniem krajowego centrum automatycznej obsługi fotoradarów, co związane będzie m.in. z automatyczną obróbką zarejestrowanego materiału. Ma też nastąpić przeniesienie odpowiedzialności za złamanie przepisów ze sprawców na właścicieli pojazdów.

Rozmowa z Januszem Staniszewskim, naczelnikiem Wydziału Sekcji Ruchu Drogowego KWP w Gdańsku:
Redakcja “Dziennika Bałtyckiego”: Czy każde, nawet niewielkie przekroczenie prędkości wychwycone przez fotoradar oznacza, że kierowca za nie odpowie?

Janusz Staniszewski (naczelnik Wydziału Sekcji Ruchu Drogowego KWP w Gdańsku): Kierowcy muszą mieć świadomość, że nawet niewielkie przekroczenie prędkości może skutkować mandatem karnym. To policjant ustawiający urządzenie decyduje o tym, jaki będzie próg zarejestrowania wykroczenia.

Redakcja: Co decyduje o ustawieniu tego progu prędkości?

Janusz Staniszewski: Jest on uzależniony od błędu pomiarowego urządzenia, stanu zagrożenia i obszaru, na którym jest ustawione urządzenie.
Redakcja: W jakim terminie kierowca musi być powiadomiony o złamaniu prawa?

Janusz Staniszewski: Okres ściągalności wykroczenia wynosi jeden rok i w tym okresie musi nastąpić ustalenie sprawcy i skierowanie sprawy do Sądu Grodzkiego. Sąd ma kolejny rok na ukaranie sprawcy wykroczenia. W wielu przypadkach kierujący są powiadamiani o popełnionym wykroczeniu po upływie miesiąca, co uniemożliwia ukaranie mandatem karnym. Skutkuje to tym, że sprawą musi się zająć sąd.
Redakcja: Zapewne wielu kierowców próbuje jakoś się wymigać od kary?

Janusz Staniszewski: Najczęściej zasłaniają się tym, że jeśli zdjęcie jest mało czytelne, mówią, że nie pamiętają, kto w chwili popełnienia wykroczenia kierował pojazdem. Trzeba pamiętać, że właściciel ma obowiązek wskazać osobę, która użytkowała pojazd. Jeśli tego nie zrobi, to również zapłaci mandat. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu musi się liczyć z tym, że sądu nie obliguje taryfikator i może orzec grzywnę wyższą.

Redakcja: Jakie kary grożą kierowcom?

Janusz Staniszewski: Kierowca, który przekroczy dopuszczalną prędkość o 10 km/h, zapłaci mandat do 50 zł i otrzyma 1 punkt karny. Gdy przekroczymy dopuszczalną prędkość od 11 do 20 km/h, grozi nam mandat od 50 do 100 zł i 2 pkt karne. Za przekroczenie prędkości od 21 do 30 km/h zapłacimy od 100 do 200 zł i otrzymamy 4 pkt karne. Gdy przekroczymy od 31 do 40 km/h, to mandat wyniesie od 200 do 300 zł i dostaniemy 6 pkt karnych. Prędkość przekroczona od 41 do 50 km/h to mandat od 300 do 400 zł i 8 pkt karnych. Za przekroczenie 51 km/h trzeba zapłacić 400-500 zł i "zaliczyć" 10 punktów karnych.