Przegląd prasy

Jak chronią pieszego

28 marca 2012

13 osób zginęło pod kołami aut, a ponad 200 zostało rannych w ubiegłym roku w Poznaniu. Piesi wciąż najczęściej giną na Dąbrowskiego na wylocie z miasta i Lechickiej na wysokości Plazy. Jak z tym problemem zamierzają walczyć policja i urzędnicy? - zadaje pytanie “Gazeta pl Poznań”.Komenda Miejska Policji zaprezentowała aktualne statystyki. Tylko w styczniu i w lutym na terenie miasta pod kołami aut zginęło troje pieszych, a 27 trafiło do szpitala. W 2011 r. śmiertelnych ofiar wypadków było 26 - połowa z nich to piesi. Piesi giną w tych samych miejscach. Do wypadków dochodzi głównie w godz. 13-19 - mówi Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. I sprawa najważniejsza - działania jakie są podejmowane, aby ten stan zmienić. Otóż sukcesywnie montowane są płotki (barierki), które uniemożliwią pieszym przekraczanie drogi w nielegalnym miejscu, na jednym ze skrzyżowań zamontowana zostanie sygnalizacja świetlna. - Tam gdzie jest brawura, muszą być represje - podkreśla Roman Kuster zastępca komendanta miejskiego policji. Częściej karani mają być także piesi. Ten ostatni pomysł wzbudził wątpliwości radnych. - Może warto pomyśleć o wydłużeniu zielonego światła, by piesi, gdy nie jadą auta, nie wchodzili na jezdnię na czerwonym. Warto też zastanowić się, czy przejść dla pieszych nie można by przenieść w inne miejsca - tam gdzie ludziom byłoby wygodniej - mówił Mariusz Wiśniewski radny z PO. Ciekawi jesteśmy skuteczności. Będziemy Państwa informowali o kolejnych statystykach.