Warszawa też chce mieć wypożyczalnie rowerów wzorem: San Francisco, Barcelona, Londyn, Paryż. W Krakowie jeszcze latem tego roku pojawią się nowoczesne wypożyczalnie rowerów. Sieć, którą władze miasta projektują, ma składać się z 12 punktów. Każdy chętny będzie mógł wypożyczyć rower w jednym miejscu, przejechać trasę i oddać go gdzieś indziej. Na razie planowane jest uruchomienie stu pojazdów, zabezpieczonych przed kradzieżą oraz zaopatrzonych w nadajnik GPS. Żeby taki system mógł w ogóle działać, musi być tani. W Paryżu kupuje się specjalną jednodniową kartę za 1 euro, tygodniową za 5 euro, a roczną za 29 euro. Natomiast trzydzieści minut na wypożyczonych dwóch kółkach nic nie kosztuje. Inwestor, który zbudował sieć rowerową, zamiast zarabiać na korzystających z pojazdów, zyski czerpie z umieszczanych na nich reklamach. W Warszawie zdaniem ekologów należy najpierw sieć wypożyczalni należy logicznie zaplanować. Powinna być np. pomiędzy siedzibami największych warszawskich uczelni. Miasto nie jest odpowiednio przystosowane turystycznie, o czym świadczy choćby koszmarne połączenie Dworca Centralnego z główną atrakcją Warszawy - Starym Miastem. Takie wypożyczalnie dla przyjezdnych po prostu by się nie opłacały. - Możemy zastanowić się nad wprowadzeniem takiego systemu - mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. - Na razie jednak musimy skupić się na budowie ścieżek rowerowych. Jesteśmy na trochę innym etapie rozwoju niż metropolie zachodnie. W tej chwili w Warszawie jest około 188 kilometrów tras rowerowych. To ciągle za mało. - Powinna zostać całkowicie zmieniona filozofia projektowania ruchu w mieście - twierdzi Wojciech Szymański, prezes stowarzyszenia "Zielone Mazowsze". - Osoby decydujące myślą głównie o tym, aby kierowca płynnie mógł przejechać przez miasto. Na pierwszym miejscu powinni być piesi, potem rowerzyści, a daleko za nimi samochody. - Nie może być tak, że ruch samochodowy, rowerowy i pieszy ze sobą kolidują - polemizuje Grzegorz Buczek, urbanista. - Rowerzyści czuć się muszą bezpiecznie. W tej chwili tak nie jest, a zatem nawet dotychczasowe trasy rowerowe nie są w pełni wykorzystywane.