Bierzemy rower w jednym miejscu, przejeżdżamy trasę i oddajemy go gdzieś indziej - tak ma w Krakowie działać pierwsza w Polsce miejska wypożyczalnia rowerów. Projekt jest ambitny: w 12 miejscach w Krakowie (np. przy Galerii Krakowskiej, przy dworcu PKP i w innych tzw. miejscach przesiadkowych, przy parkingach itd.) mają powstać małe wypożyczalnie tworzące sieć. Stać w nich będzie w sumie 100 specjalnie przystosowanych rowerów. Co najważniejsze, wypożyczalnia ma być bezobsługowa: - Chętny podejdzie, odepnie rower, przejedzie nim dowolny dystans w dowolnym czasie, odda w innej wypożyczalni i zapłaci za to np. SMS-em lub kartą kredytową - opowiada Jan Machowski z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa. Ma to wszystko uprościć i zwiększyć dostępność nowej usługi. Również zasady wypożyczenia mają być bardzo proste. Taki system sieciowy działa od lat w większości krajów Europy Zachodniej. Najbardziej rozbudowany jest w Paryżu, gdzie mieszkańcy mają do dyspozycji ok. 20 tys. rowerów! W przybliżonym wielkością Lyonie jest ich 4-5 tys. W Krakowie na razie trwa przetarg na projekt, organizację, sprzęt, zabezpieczenie przed kradzieżą itd. Pieniądze na ten cel są - większość wyłoży miasto, a 35 proc sfinansuje unijny program Caravel/Civitas II.