Przegląd prasy

Jeżdżę po Europie

24 kwietnia 2007

Łódzkie Stowarzyszenie Przewoźników Międzynarodowych i Spedytorów zorganizowało z funduszy unijnych program "Jeżdżę w Europie". Mogły wziąć w nim udział osoby zajmujące się rolnictwem oraz ich rodziny. - Daliśmy im szansę zdobycia nowego zawodu. Teraz nie wystarczy prawo jazdy, trzeba również znać zasady poruszania się za granicami kraju. Osoby, które ukończyły nasz kurs sa dobrze przygotowane do zawodu kierowcy - mówi Andrzej Majewski, prezes łódzkiego stowarzyszenia przewoźników. - Może popełniliśmy błąd ucząc ich angielskiego, bo teraz będą mogli wyjechać. Mam jednak nadzieję, że zostaną w Polsce - dodaje. Do programu zgłosiło się ponad 2 tys. kandydatów. Spośród nich wybrano 75 szczęśliwców, którzy za darmo mogli zrobić prawo jazdy i nauczyć się zawodu. Kursantów swoją wiedzę wspierali eksperci z Inspektoratu Transportu Drogowego. - Dobre przygotowanie kierowców wpływa później na bezpieczeństwo i stan naszych dróg. W województwie łódzkim mamy niestety do czynienia z nieuczciwymi przewoźnikami, którzy łamią przepisy. Jedna przeładowana ciężarówka niszczy drogę w takim samym stopniu jak 160 tys. samochodów osobowych - tłumaczy Paweł Usidus, Główny Inspektor Transportu Drogowego. Wśród 75 osób, które uczyły się zawodu kierowcy TIR-a, były również cztery kobiety. - Od dzieciństwa chciałam jeździć ciężarówką. Teraz mogłam zdobyć odpowiednie uprawnienia. Zamierzam zgłosić się do jakieś firmy i spróbować swoich sił w praktyce - mówi Patrycja Johlson. Na absolwentów programu czekają firmy transportowe. - Zaprosiłem na staż już trzy osoby. W tym roku zamierzam zatrudnić jeszcze około 20 osób - mówi Jacek Troszyński, właściciel łódzkiej firmy Transland. - To jest przyszłościowy zawód. Za kilka lat nasz region stanie się największym centrum logistycznym w Europie. Kierowcy będą na wagę złota. Radzę im, aby nie wyjeżdżali za granicę.