Akt oskarżenia przeciwko 53-letniemu kierowcy, który wjechał w peleton młodych kolarzy w Kaliszu, trafił do sądu. Do wypadku doszło pod koniec marca. Mężczyzna, który wracał polonezem do domu po nocnej zmianie, wjechał czołowo w grupę kolarzy. W wyniku wypadku 14 nastolatków zostało ciężko rannych. Zakończyło się śledztwo w tej sprawie. Biegli ustalili, że kolarze jechali prawidłowo. Peleton zabezpieczał odpowiednio oświetlony samochód. Prokuratorzy oskarżyli kierowcę poloneza. Zarzucili mu nieumyślne sprowadzenie katastrofy w ruchu lądowym, która - ich zdaniem - zagrażała zdrowiu i życiu wielu osób. W uzasadnieniu napisali, że mężczyzna na prostym odcinku drogi nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, kontynuując jazdę pomimo przemęczenia. W wyniku tego stracił orientację i czołowo uderzył w grupę kolarzy. Śledczy ustalili, że przed wypadkiem kierowca nie odpoczywał po całonocnej pracy. W miejscu wypadku nie stwierdzono żadnych śladów hamowania. Kierowcy grozi kara od 2 do 12 lat więzienia.