Firmy zajmujące się holowaniem, transportem i przechowywaniem nieprawidłowo zaparkowanych aut mają w Warszawie coraz więcej roboty. Hasło zero tolerancji dotyczy nie tylko złodziei i bandziorów z nożami, ale i przestępców samochodowych. A za takich uznaje się tych, którzy parkują na kopertach dla inwalidów, zastawiają bramy i wjazdy albo ignorują parkometry. Holowniki zastąpiły żółte blokady na koła zakładanie dawniej przez straż miejską. Strażnicy mówią, że są skuteczniejsze. Już same koszty holowania (ponad 300 zł) i parkowania (od 28 zł za dobę) znacznie przewyższają mandat (od 50 zł) i zniechęcają do parkowania w niedozwolonych miejscach. Do ograniczonego przetargu na miejskiego holownika przystąpiło (jako jedyna firma) konsorcjum czterech, dotąd rywalizujących ze sobą, przedsiębiorstw.