We Włocławku zdawalność na egzaminach na prawo jazdy nieco się poprawia. W Bydgoszczy i Toruniu oblewa coraz więcej kursantów. W 2011 roku we Włocławku odbyło się ok. 27 tys. egzaminów na kategorię ,,B”. Zdawalność wyniosła zaledwie 27,4 proc., choć w styczniu tego roku ,,podskoczyła” do 29 proc. W Bydgoszczy i Toruniu jest gorzej. W ubiegłym roku w bydgoskim WORD odbyło się ok. 40 tys. egzaminów, przy zdawalności 25 proc. W tym roku statystyka obniżyła się do 24 proc. - To zapewne z powodu prawdziwej fali kursantów, którzy chcieli pospiesznie zdać egzamin przed 11 lutego, gdy miały wejść w życie bardziej wymagające egzaminy teoretyczne - uważa Tadeusz Bałżejewski, zastępca dyrektora WORD-u w Bydgoszczy.
I sprawy skarg po niezdanych egzaminach: W ubiegłym roku o wyjaśnienia, dlaczego finał egzaminu był niepomyślny proszono w Bydgoszczy 122 razy. - W takim przypadku można przejrzeć zapis z kamer. Wtedy okazuje się, że wiele pretensji nie jest zasadnych - wyjaśnia Bałżejewski. - Ostatecznie do urzędu marszałkowskiego trafiło 18 skarg, z których 5 uznano za zasadne. Co ciekawe, sam WORD prowadzący kontrolę wewnętrzną aż w 10 przypadkach uznał, że egzamin trzeba powtórzyć. W 2011 roku w toruńskim WORD (obejmuje filię grudziądzką) odbyło się 53 tys. egzaminów. Zdawalność wyniosła 28,9 proc. (w 2010 r. - 29,1 proc.). Na wynik skarżono się 24 razy. Urząd uznał zasadność 8 skarg (7 to błąd egzaminatorów, 1 urządzenia nagrywającego).
Egzaminatorzy: Autor artykułu zwraca uwagę na bardzo istotny element – wyjaśnienia po niepowodzeniu egzaminacyjnym. Bywa, iż kursant otrzymuje tylko zdawkowe wyjaśnienia od egzaminatora. A to ważne, by w niedalekiej przyszłości wiedział, na jaki element egzaminu zwracać szczególną uwagę. - Na ten aspekt spraw zwracam egzaminatorom szczególną uwagę - zapewnia Jarosław Chmielewski, dyrektor włocławskiego WORD. - Kursant musi wiedzieć, co zrobił nie tak. Właściwe podejście do osób zdających to podstawa. Robimy nawet ćwiczenia warsztatowe, podczas których część egzaminatorów udaje kursantów, a część egzaminuje ich. Wszystko pod okiem psychologa. Może dlatego w ubiegłym roku we Włocławku skarżono się na oblane egzaminy tylko trzy razy. Urząd marszałkowski sprawujący kontrolę administracyjną nad WORD-ami uznał zasadność tylko jednej skargi.
Ciekawi jesteśmy opinii samych egzaminatorów. Co w obowiązujących zasadach egzaminowanie jest nie tak. Co zmmienilibyście w projekcie rozporządzenia o egzaminowaniu opracowanego w oparciu o ustawę o kierujących? Komentujcie, piszcie – czekamy: tygodnik@prawodrogowe.pl