(Fot.: PD@N 417-26jm)
W Swarzędzu na jednym ze skrzyżowań we wrześniu 2011 r. został zainstalowany specjalny system monitoringu, którego zadaniem było wyłapywanie kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle. System zainstalowano na miesięczny okres próbny. Fotoradary wykonywały nawet 20 zdjęć dziennie. Do końca ubiegłego roku system zarejestrował ponad 200 wykroczeń, z czego około 40% spowodowanych było przez samochody ciężarowe, w tym wiele TIR-ów, a nawet kilka liniowych autobusów pełnych pasażerów. Jak podsumowali inicjatorzy instalacji systemu, spełnił on swoje zadanie i zostaje na stałe. Finalizują zakup urządzenia. “Najważniejsze jest to, że od października na tym skrzyżowaniu nie doszło do żadnego zdarzenia drogowego (wypadku/kolizji), a taki był przecież cel jego montażu" - wyjaśnia Piotr Kubczak, Komendant Straży Miejskiej w Swarzędzu. "Jest to ogromna poprawa. Wcześniej dochodziło tam do wielu takich zdarzeń rocznie, z ofiarami śmiertelnymi włącznie" – dodaje. Oczywiście główne zadanie systemu to prewencja.
Przypomnijmy jak funkcjonuje taki system. Na skrzyżowaniu zainstalowane są dwie kamery, które uaktywniają się w momencie, gdy zapala się czerwone światło. Gdy kierowca przejedzie na czerwonym, system wykonuje trzy zdjęcia: od tyłu przed wjazdem na skrzyżowanie i po jego przejechaniu oraz z przodu, aby było widać twarz kierowcy. Nie ma więc możliwości pomyłki, tym bardziej, że na dwóch pierwszych fotografiach widać kolor sygnalizatora.
Bez znaku? Komendant Straży Miejskiej w Swarzędzu na pytanie czy nie powinny być umieszczone tablice informujące kierowców o takim systemie. Odpowiedział, iż prawo nie przewiduje ustawienia w takim miejscu znaku drogowego, gdyż jeszcze takowego nie wprowadzono. Straż Miejska ze Swarzędza chciała ustawić w pasie drogowym tablice lub banery informujące o rejestratorze, jednak nie wyraził na to zgody zarządca drogi, czyli GDDKiA.