Przegląd prasy

Na pasach nie jesteśmy bezpieczni

25 maja 2009

1) Wygląda na to, że miasto z powodu oszczędności nie będzie malowało pasów na przejściach, ani linii ciągłych i przerywanych na środku jezdni - komentują mieszkańcy Żar. Dodają, że wygląd ulic w mieście się pogarsza. Rzeczywiście, są ulice w mieście, gdzie pasy są ledwo widoczne, albo wcale ich nie ma. Może, dlatego piesi przechodzą przez ulice, gdzie popadnie. Choć z drugiej strony, przy każdym przejściu są znaki, które wyraźnie wskazują, gdzie można przejść, a dla kierowcy są sygnałem, że musi zatrzymać auto, kiedy na pasach jest pieszy. To jest absolutna nieprawda, że w poprzednich latach malowano pasy i linie na drogach już na 1 maja - twierdzi Władysław Wawrzycki, kierownik Zakładu Oczyszczania Miasta w Żarach. - To nie jest takie proste, że można wziąć farbę i wyjść na ulice. Musieliśmy ogłosić przetarg, a to potrwało - dodaje. Oferty są już jednak otwarte. Ale po ich otwarciu i wyłonieniu najlepszego oferenta, trzeba poczekać aż minie termin odwołań. Dopiero wtedy będzie można przystąpić do prac na ulicach – wyjaśnia. Nie jest też prawdą, że na oznakowanie poziomie, czyli na pasy dla pieszych i linie środkowe na jezdniach nie ma pieniędzy i musimy oszczędzać. Pieniądze są i nie musimy oszczędzać na farbie - zaznacza kierownik ZOM. Jednak remonty ulic, ich bieżące utrzymanie i oznakowanie pochłania coraz większe pieniądze z kasy miejskiej. Dlatego miasto wpadło na pomysł podziału ulic na publiczne i niepubliczne. Wówczas będzie musiało się troszczyć tylko ulicami publicznymi, a niepubliczne przejdą w ręce na przykład spółdzielni mieszkaniowych, albo innych podmiotów. - Nie stanie się to jednak tak szybko - zapewnia zastępca burmistrza Jacek Niezgodzki. - W tej chwili przeprowadzamy inwentaryzację miejskich traktów, musimy wiedzieć dokładnie, co mamy na stanie.

2) Należą wam się duże pochwały. Tu było tragicznie! - mówił redakcji “Gazety Lubuskiej” Jan Szucki. Po interwencji dziennika Dyrekcja Dróg Krajowych zdecydowała się zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców Strzelec i wykonać pasy w centrum Strzelec. Zamiast farby będzie tu czarno-biała kostka brukowa. Mieszkańcy powiadomili dziennikarzy o niewidocznych pasach w centrum miasta. Na razie czarna plama - To droga krajowa nr 22. Odpowiada za nią Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Rzeczniczka Anna Jakubowska tłumaczyła, że na kostce brukowej nie da się utrzymać farby dłużej niż dwa tygodnie, że są tu znaki pionowe i że nie ma planów zmiany tej sytuacji. Zapytano o zdanie fachowców. Andrzej Węglarz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach, podpowiadał farby kauczukowe. Roman Fabiś z Gorzowa, kierownik budowy w firmie Strabag, polecał przełożenie kostki na kolorową. Dyrekcja zdecydowała się zmienić tę sytuację. - Pilotażowo wymienimy kostkę brukową na czarno-białą w dwóch miejscach. Jeśli to zda egzamin, zrobimy dalsze przejścia dla pieszych - mówiła Renata Frankowska-Płaczek, kierownik rejonu w Gorzowie.