Przegląd prasy

Na ulicach po ulewach

7 lipca 2009

11e030b4a34c771fd1bc5a01224cfb8d15517c30 

(Fot. PD@N 307-4 jm)

Większych opadach w Warszawie na wielu ulicach tworzą się ogromne rozlewiska. Studzienki odpływowe są niedrożne. Dlaczego tak się dzieje? Od lat stołeczne ulice toną po każdym większym deszczu - komentuje “Życie Warszawy” i analizuje: w Warszawie istnieje ponad 34 tys. ulicznych wpustów deszczowych, czyli tzw. kratek. W uproszczeniu podział wygląda tak: 75 proc. z nich należy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, a reszta do ZDM. Według rzecznika MPWiK Bartosza Milczarczyka, ta wielka podziemna sieć działa “na światowym poziomie” - informuje dziennik. - Pracujemy na trzy zmiany. W awaryjnych sytuacjach jest to 40 pracowników i 20 wozów. W 2008 roku wykonaliśmy 36 tys. takich inspekcji - wylicza Milczarczyk. - Żadna kanalizacja nie jest w stanie dobrze działać, jeśli w ciągu godziny spada 50 litrów wody, czyli 80 proc. wszystkich opadów czerwcowych - wylicza. Rzeczniczka ZDM Urszula Nelken uczciwie wymienia inną przyczynę: - To wstyd, ale w wielu miejscach w Warszawie w ogóle nie ma instalacji odwodnieniowej. Są za to rowy jak na prowincji - przyznaje - jak informuje “Życie Warszawy”.