Przegląd prasy

Nagrodzone szkoły jazdy - Szkoły OK

8 marca 2011

9998f66193d29a41f9d0baa49f0acb636faf926b

(Fot.: PD@N 380-13)

^ Statystyki szokują. Aż 40 proc. wypadków powodują ludzie, którzy dopiero co zdobyli prawo jazdy. - Są kursanci, którzy już na pierwszej jeździe pytają, o ile mogą przekraczać dozwoloną prędkość! - mówi Iwona Palacz, jedna z najlepszych instruktorów w województwie lubuskim.

Najlepsi szkoleniowcy w nauce jazdy na południu województwa lubuskiego odebrali nagrody w konkursie “Szkoła OK”. Organizuje go Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Zielonej Górze. Zasady są takie: im więcej uczniów danej szkoły zdaje na prawo jazdy za pierwszym razem, tym lepiej jest oceniana szkoła. Czy ranking to jedyna podpowiedź, jak wybrać dobrą szkołę? - Ludzie wybierają nas według opinii znajomych, wyników zdawalności i reklam - wylicza Waldemar Sacharczuk, właściciel szkoły Delta (pierwsze miejsce wśród szkół średniej wielkości). - Wiem, bo robiłem ankietę wśród uczniów. Podkreśla, że wybierając instruktora, warto pytać o to, czy wiele razy podchodzą u niego uczniowie do sprawdzianu wewnętrznego. Jeśli tak, to może oznaczać, że nauczyciel rzetelnie podchodzi do pracy. - Chociaż kursanci zwykle uważają, że to nasz sposób na większy zarobek - komentuje Sacharczuk. - A my uczciwie oceniamy umiejętności i uważamy, że lepiej nie dopuszczać do egzaminu kogoś nieprzygotowanego. Zdzisław Kowalik (szkoła Zdziś) pokonał 900 instruktorów i zajął pierwsze miejsce wśród szkoleniowców. Jego wynik to 67,6 proc.: na 100 kursantów ponad 67 zdało egzamin za pierwszym razem. Zapytany, dlaczego najwięcej wypadków powodują młodzi kierowcy, którzy mają prawo jazdy? - Jeśli instruktor uczy nie tylko przepisów, ale i kultury, bezpieczeństwa, to większe szanse, że tak będzie jeździł młody. Ale gwarancji nigdy nie ma. Marta Mądry (szkoła ELKA) uważa, że młodych ludzi gubi brawura: - Ważne, aby przez pewien czas jeździli ze starszym, dobrym kierowcą. - Dwa lata temu doznałem szoku. Na ulicach Nowej Soli zobaczyłem byłego kursanta, który jechał pod prąd jak pirat. A w czasie nauki jazdy był to najspokojniejszy pod słońcem, nieśmiały, nieporadny za kierownicą! - dziwi się Józef Dysiewicz, właściciel Aury, która wśród największych szkół zdobyła pierwsze miejsce. - Może takich furiatów powstrzymają nowe przepisy, jakie zaczną obowiązywać od 2013 roku.

 

 

Najlepsze szkoły:

Szkoły, które przeszkoliły powyżej 250 osób: Aura - Józef Dysiewicz, Nowa Sól oraz Motorex Eugeniusz Kubiś, Zielona Góra.

Od 100 do 250 osób: Delta Waldemar Sacharuk - Tomaszewo; Moto-Wiwa, Gubin; Auto - Szkoła Falkiewicz, Lubsko.

Od 30 do 100 osób: Zdziś Kowalik, Maria Kowalik, Zielona Góra; Iwona Palacz, Zielona Góra; Prawko Tomasz Hypki, Zielona Góra.