(Fot.: PD@N 454-9jm)
Każdy ma mniej lub bardziej pozytywne doświadczenia z przejścia dla pieszych, które wyposażone w przycisk dla pieszych, niestety nie działa po naszym dotyku, zmiana świateł nie zostaje przyspieszona. Często czekamy bez końca, jeden cykl, dwa...Jesteśmy zirytowani, bo miała być synchronizacja ze światłami. Niektórzy przechodzą na czerwonym. Może to zepsute przyciski? Drogowcy mówią inaczej: przyciski są w porządku, tylko... to piesi nie wiedzą, jak je naciskać. Awaryjność przycisków jest coraz większa - zauważa dr Jeremi Rychlewski z Politechniki Poznańskiej. Jego zdaniem może to wynikać m.in. z kiepskiej jakości (co z kolei jest skutkiem przetargów, w których decyduje cena. Drogowcy przyznają: niektóre przyciski ulegają awariom. Jednak podobno z zimą i mrozem nie ma to nic wspólnego. - To nie tak, że jak jest zima, to przyciski gorzej działają - mówi Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich. I wyjaśnia: przyciski reagują na sam dotyk, a nie np. na ciepło. Dlatego temperatura według drogowców nie ma żadnego wpływu: - Wielu pieszych mylnie uważa, że nacisną przycisk i natychmiast powinno zapalić się zielone światło. Tymczasem to zależy od aktualnego ruchu na skrzyżowaniu. Czas oczekiwania może wynosić nawet do dwóch minut. Drogowcy twierdzą, że ostatnio wcale nie ma więcej takich sygnałów. Poza tym aż 60 proc. zgłoszeń okazuje się niezasadnych. Jak to możliwe? Otóż, jak wyjaśnia Libich, taki przycisk często działa. Tyle że trzeba go nadusić w odpowiedni sposób. I oto jak: - Nie wystarczy ich tylko dotknąć palcem. Należy użyć dłoni, nieco dłużej i mocniej przytrzymać ją na przycisku - tłumaczy. Dodaje, że przy naciśnięciu trzema palcami powinno już zadziałać. Sprawdźmy.