Przegląd prasy

Nie przeszkadzajcie kierowcom

5 lutego 2009

“Gazeta Wyborcza Kielce” relacjonuje: "Nie przeszkadzajcie kierowcy, zajmijcie się sobą i podziwiajcie przez okno zimową aurę, wejdźcie lepiej do kałuży, zamiast iść drogą" - czytamy w liście, który policja napisała do uczniów kieleckich szkół. Ma to być jeden ze sposobów na poprawienie bezpieczeństwa podczas ferii. List dotarł już do Świętokrzyskiego Kuratorium Oświaty. Ma być odczytany w podstawówkach i gimnazjach. Oficjalnie nazwany jest "komunikatem sekcji ruchu drogowego kieleckiej policji". Ale typowym komunikatem z pewnością nie jest. "Poza miastem, gdy brak jest chodnika, wybierajcie drogę, na której znajduje się szerokie pobocze, idźcie lewą stroną jezdni, a w razie zagrożenia zejdźcie w porę z jezdni, czasami kosztem wejścia w śnieżną zaspę. Lepiej przemoczyć buty i nogawki spodni, niż sprawdzić, kto mocniejszy... auto czy my?" - piszą policjanci. Są też wskazówki dla dzieci jadących autokarem czy samochodem z rodzicami. "Swoim zachowaniem nie odwracajcie uwagi kierowcy, zajmijcie się sobą, a wyglądając przez szybę pojazdu, podziwiajcie uroki przepięknej zimowej aury" - instruują funkcjonariusze. Autorem listu jest aspirant Tomasz Królak z sekcji ruchu drogowego kieleckiej policji. - Jestem też tatą 4,5-letniego dziecka i to pomogło mi w napisaniu tego listu - mówi. Przyznaje, że taka forma "komunikatu" nie jest przypadkowa. - Surowe przypominanie o zasadach ruchu drogowego nie sprawdza się. Chcieliśmy, aby był on napisany językiem przystępnym i prostym - tłumaczy Królak. Z "komunikatem" policji nasi uczniowie mają się zapoznać przed feriami zimowymi, które zaczynają zaczęły się 14 lutego. - Chcemy w ten sposób pomóc szkole. Nauczyciele w ostatnich dniach przed zimową przerwą zajmuję się głównie nauką, wystawianiem ocen semestralnych - twierdzi aspirant Królak. Policja ma też plany na przyszłość. - Na razie to list, ale myślimy o filmie promującym bezpieczeństwo - informuje policjant. Krzysztof Korona, psycholog i psychoterapeuta, po przeczytaniu "komunikatu" miał mieszane uczucia. - Jedno jest pewne, o takich sprawach należy mówić, bo w wypadkach jest rannych i umiera więcej osób niż na wojnie - stwierdził. Zaraz jednak dodał, że ma wątpliwości, czy taki "komunikat" będzie skuteczny. - Postrzegamy policję jako instytucję działającą według procedur - sztywniarską, z mundurem i czapką. Czy budowanie relacji braterskich pomiędzy policją a uczniami jest dobre? Mam wątpliwości - mówi psycholog. Choć przyznaje, że policja musi próbować nowych rozwiązań. - Żyjemy w innych czasach niż 15 lat temu. Trzeba szukać nowych sposobów dotarcia do młodych ludzi - twierdzi Korona. Rady (nie tylko) dla dzieci: - w kurortach górskich możemy spotkać się z zaprzęgami konnymi (to duże sanie ciągnięte przez konie); Zwierzęta te mogą łatwo się spłoszyć i być tym samym dla was niebezpieczne; - wybierając się w dalszą podróż, poproście rodziców, aby przygotowali i zabrali dla was termos z gorącą herbatą; - przewożone sprzęty zimowe (narty, kijki, sanki, łyżwy) muszą być w pojeździe tak zabezpieczone, by w razie gwałtownego hamowania nie przemieściły się i nie zrobiły wam krzywdy; - robiąc tzw. kulig, nie doczepiajcie sanek z tyłu do samochodu - w razie gwałtownego hamowania możecie zrobić sobie krzywdę, rozbić głowę czy nos, a także uszkodzić pojazd, do którego jesteście doczepieni. Cały komunikat znajduje się na internetowej stronie świętokrzyskiego kuratorium oświaty.