Przegląd prasy

Nie uciekaj z miejsca wypadku

10 marca 2009

Z policyjnych statystyk wynika, że coraz więcej sprawców wypadków ucieka z miejsca zdarzenia. Dwa lata temu było to 7 proc., a w ubiegłym już 10 proc. kierowców. Micor: - Ucieczka to działanie bezsensowne co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze - gdy kierowca ucieka, zagrożenie karą zwiększa się o połowę. Po drugie - mamy bardzo wysoką wykrywalność i docieramy niemal do 100 proc. sprawców wypadków.
Jak to wygląda w praktyce? Jeśli ktoś spowoduje wypadek śmiertelny, ale nie próbuje ucieczki - może się spodziewać kary do ośmiu lat więzienia. Jeżeli zaś ucieknie - zagrożenie wzrasta do 12 lat (taką karą jest zagrożony Roman M.).
Policjanci podkreślają, że o bezkarności w przypadku spowodowania wypadku nie może być mowy. Z wielu powodów:
* świadkowie - funkcjonariusze obserwują, że gdy dochodzi do tragedii na drodze, osoby, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy, bardzo chętnie współpracują. Świadkami bywają przypadkowi przechodnie, starsi ludzie spędzający czas w oknach, osoby podlewające kwiaty akurat w chwili wypadku - sprawca często nie ma nawet pojęcia, że ktoś go widział
* pomocnicy - taksówkarze i kierowcy MPK często pomagają policjantom, którzy przesyłają im zgłoszenia o uszkodzeniach, jakie może mieć auto, które spowodowało wypadek. Uszkodzony samochód rzuca się w oczy, a dzięki pomocy taksówkarzy i kierowców często udaje się go namierzyć
* kamery - bardzo często auto sprawcy widać na nagraniach z kamer, np. monitorujących stację benzynową, firmę czy prywatną posesję.
Nie ma też szans, żeby auto nie pozostawiło śladów kryminalistycznych:
* ślady hamowania pozwalają ustalić, czy hamowało auto osobowe, czy ciężarowe, czasem nawet udaje się określić markę
* fragmenty szyb, reflektorów czy zderzaka pozwalają dokładnie ustalić model i markę oraz rocznik samochodu - a gdy policjanci skorzystają z rejestru aut, mają pewność, że do sprawcy dotrą
* kawałki lakieru to kopalnia informacji - nawet jeśli kierowca natychmiast profesjonalnie naprawi uszkodzenia, po strukturze lakieru można ustalić, czy odprysk pochodził z jego samochodu.