Zwalniani są kierowcy karetek pogotowia - informuje RMF FM. W ich miejsce za kierownicą rozpędzonych aut na sygnale usiądą ratownicy medyczni. To konsekwencje nowej ustawy o ratownictwie medycznym. Bardzo często miejsce mężczyzn z 25-letnim stażem zajmują niedoświadczeni kierowcy, którzy mają prawo jazdy zaledwie od kilku miesięcy. Kłopoty z takim rozwiązaniem pojawią się wtedy, kiedy trzeba będzie reanimować pacjenta. Do tego potrzeba dwóch ludzi, więc nie będzie miał kto odwieźć pacjenta do szpitala. Po co zmiana? - Traktujemy to na zasadzie eksperymentu - powiedział dyrektor medyczny zakopiańskiego szpitala dr Marian Papież. - Tylko, że ten eksperyment może okazać się groźny dla pacjentów i dla samych ratowników - uważa Sylweriusz Kosiński, do niedawna ordynator oddziału ratunkowego. To poroniony pomysł, ja nigdy na takie rozwiązanie bym się nie zgodził - mówi. Według jednego ze zwolnionych kierowców ratownicy, którzy nie znają terenu, mogą sobie nie poradzić. To specyficzny teren, na dodatek idzie zima i trzeba wiedzieć jak i gdzie dojechać. - Współczuję tym ratownikom - kwituje. Autorem nowej ustawy o państwowym ratownictwie medycznym jest resort zdrowia.