Przegląd prasy

„Nieuprzywilejowani” kierowcy

15 stycznia 2008

f0af6e41c24e751ea2d960be5326b44e3c9ae695

Prezydenci Łodzi nic nie robią sobie z przepisów o ruchu drogowym – donosi “Express Ilustrowany”. Ilekroć miejscy notable przyjeżdżają na jakąś uroczystość w Teatrze Nowym, zawsze ich samochody parkują na zakazie. Podczas uroczystości nadania imienia Kazimierza Dejmka Teatrowi Nowemu. Trzy fordy mondeo Urzędu Miasta Łodzi, którymi przyjechali m.in. prezydent i wiceprezydent, parkowały na ul. Więckowskiego, pomimo że zabraniał im tego stojący tam zakaz zatrzymywania się i postoju. Gdy uczestnicy uroczystości przenieśli się sprzed teatru do wnętrza, pojazdy z kierowcami w środku czekały na swoich dysponentów przed samym wejściem. Jakby tego było mało, aut pilnowali strażnicy miejscy. Wcześniej odcinek ulicy pomiędzy al. Kościuszki a ul. Wólczańską, na polecenie Zarządu Dróg i Transportu, zamknięto na kilka minut dla ruchu. Redakcja zapytała w Urzędzie Miasta Łodzi, czy ich kierowców nie obowiązują przepisy o ruchu drogowym? Przecież kilka tygodni temu prezydent Jerzy Kropiwnicki nakazał osobiście karać wszystkich, którzy parkują na ul. Piotrkowskiej. Blokady na koła założono wówczas m.in. łódzkim parlamentarzystom. - Ulica Więckowskiego była zamknięta dla ruchu, dlatego nie było różnicy, gdzie parkują nasze auta - tłumaczy Marzena Korosteńska, z-ca rzecznika prasowego UMŁ. - Nawet gdy ulica jest zamknięta, to znaki i tak obowiązują - powiedziano nam jednak w drogówce. Poza tym po odsłonięciu patrona ulicę otwarto, a urzędowe samochody wciąż stały na zakazie. - Nie znam przepisu, który mówi, że prezydenckie samochody są zwolnione z przestrzegania przepisów drogowych - dodaje Radosław Kluska ze straży miejskiej w Łodzi. - Przed i w czasie imprezy pomagaliśmy tylko w jej sprawnej organizacji. Każdy "nieuprzywilejowany" kierowca za parkowanie auta na zakazie zapłaci mandat 100-złotowy, inkasując przy tym jeden punkt karny.