Przegląd prasy

Nowy samochód egzaminacyjny

16 grudnia 2010

318ab62d13fb55304a2455230f179c1c8177f378

(Fot.: PD@N 367-7)

 

I po raz kolejny, ośrodki szkolenia niezadowolone, mówią: to uderzy w nas i kursantów – a komentują tak zmianę samochodów, na których będą odbywały się egzaminy w katowickim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.Dotychczas kursanci egzaminy zdawali we fiatach punto. Od najbliższego poniedziałku zdający w tyskim ośrodku swoich sił musieli spróbować już za kierownicą toyoty yaris. Skąd zmiana? W kwietniu skończyła się dwuletnia gwarancja prawie stu fiatów, w których egzaminy zdawali kursanci we wszystkich siedmiu ośrodkach katowickiego WORD-u. - Psuły się alternatory, były też inne usterki. Dlatego zdecydowaliśmy się ogłosić przetarg na wynajem samochodów - mówi Wojciech Mikołajec, wicedyrektor katowickiego WORD-u. W postępowaniu przetargowym wzięło udział tylko dwóch dilerów i obydwaj reprezentowali toyotę. Nowy samochód egzaminacyjny ma prawie 100 KM, sześć biegów i klimatyzację. Katowicki WORD będzie wynajmował od 60 do 100 aut w zależności od potrzeb. W najbliższy poniedziałek yarisy zastąpią fiaty w Katowicach i Dąbrowie Górniczej, a do końca stycznia w pozostałych ośrodkach. - To bzdura, że więcej ludzi oblało. To nie miało żadnego wpływu na wynik. Wystarczy spojrzeć na statystki, są takie same jak wtedy, kiedy były fiaty. Zresztą nasi egzaminatorzy zdają sobie sprawę, że kursanci mogą nie znać tych aut, dlatego do pewnych spraw podchodzimy ulgowo. Najgłośniej krzyczą właściciele szkół jazdy - mówi Bogdan Kacprzak, egzaminator z tyskiego ośrodka. - Marka auta nie powinna mieć znaczenia. Przecież szkoły uczą kierowców, a nie operatorów fiatów punto - mówi Mikołajec i dodaje, że szkół nikt nie zmusza do wymiany samochodów. Właściciele szkół uważają, że do wymiany fiatów na toyoty zmuszą ich sami kursanci. - Ludzie chcą jeździć w tych samych autach, w których odbywają się egzaminy. Jeśli ich nie będziemy mieli, pójdą do innej szkoły - mówi Małgorzata Sierant-Leśnik ze szkoły Leśnik w Rudzie Śląskiej. - Mamy kłopot, bo ostatniego fiata kupiliśmy w czerwcu. Teraz będziemy musieli szukać kupców na fiaty i kolejno wymieniać je na toyoty. To nas bardzo uderzy po kieszeni - dodaje. Łukasz Kozioł, kierownik sosnowieckiej szkoły Łukasz, alarmuje, że już teraz większość szkół balansuje na granicy opłacalności. - Dla tych mniejszych to może być gwóźdź do trumny. WORD nigdy wcześniej nie wymienił samochodów tak szybko, o zmianie dowiedzieliśmy się dopiero w ostatnich tygodniach. Już wzięliśmy w leasing dwie toyoty. Na zmianie stracą kursanci, bo to oni będą musieli zapłacić za wymianę aut - ocenia.

Słowa kluczowe pojazdy egzaminacyjne