Przegląd prasy

Obcokrajowiec wymienia prawo jazdy

4 września 2008

Obcokrajowcy, którzy chcieliby wymienić prawo jazdy na polskie muszą się mieć na baczności. I przede wszystkim liczyć się z surową kontrolą. Urzędnicy wielu starostw szczegółowo sprawdzają wszystkie dokumenty. Po aferach z lipnymi meldunkami i chińskimi prawami jazdy bytowscy urzędnicy są bardziej ostrożniejsi. Dokładnie sprawdzają obcokrajowców, którzy chcą wymienić zagraniczne dokumenty na polskie. Dzięki wyostrzonej czujności nie dali się nabrać dwóm Rosjanom, którzy próbowali w wydziale komunikacji bytowskiego starostwa wymienić prawa jazdy. Urzędnicy za pośrednictwem ambasady skontaktowali się z urzędem, w którym rosyjskie prawa jazdy zostały wydane. Okazało się, że rzeczywiście je wystawiono, tyle że na zupełnie inne nazwiska niż te, którymi posługiwali się Rosjanie. - Każdy obcokrajowiec musi się liczyć, że jego dokumenty zostaną skrupulatnie sprawdzone - mówi Jan Gliszczyński inspektor w wydziale komunikacji i drogownictwa Starostwa Powiatowego w Bytowie. - Wiemy na co zwracać szczególną uwagę. W tym przypadku Rosjanom oszustwo się nie udało, bo na dokumentach które chcieli wymienić brakowało charakterystycznego znaku z rosyjską nazwą. Sprawą zajęła się też policja, która ustaliła m.in., że jedno z praw jazdy wystawione było na zmarłą osobę. Za posługiwanie się podrobionymi dokumentami i składanie fałszywych oświadczeń obcokrajowcom grozi teraz więzienie.