Podczas egzaminu na placu około 60-letni mężczyzna dostał zawału serca. Gdyby nie zimna krew, szybka reakcja i umiejętności w udzielaniu pierwszej pomocy młodego egzaminatora - Daniela Suchockiego prawdopodobnie by nie przeżył. To właśnie egzaminator wyciągnął kursanta z auta, ułożył w odpowiedniej pozycji i zaczął reanimację - powiedział Radiu 5 Jerzy Biedulewicz, egzaminator nadzorujący w suwalskim WORD-ie. W tym czasie inni zadzwonili po pogotowie - dodał. Mężczyzna już ma się dobrze i wraca do zdrowia - doniosła białostocka “Gazeta pl”.
Wszyscy egzaminatorzy suwalskiego WORD-u dwa razy do roku przechodzą obowiązkowe kursy udzielania pierwszej pomocy. Dzięki temu jesteśmy przygotowani na każdą sytuację. Z tak poważnym zdarzeniem, jak to w minionym tygodniu, mieliśmy jednak do czynienia po raz pierwszy - powiedział Biedulewicz.