Poszkodowany w wypadku drogowym może liczyć na pełne pokrycie wszystkich uzasadnionych wydatków związanych ze szkodą. Korzystając z holownika przysłanego przez ubezpieczyciela sprawcy, ma większą pewność, że ubezpieczyciel nie zakwestionuje kosztów takiej usługi. Towarzystwa coraz częściej dodają do polis OC komunikacyjnego również opcję holowania poszkodowanego w wypadku. Przy czym starają się wprowadzać w warunkach takiego ubezpieczenia limity i ograniczenia kosztów takiej pomocy. Starają się więc wprowadzić górną granicę kosztów takiej usługi w wysokości 400-600 zł lub ograniczenia dotyczące miejsca holowania. Zapisują na przykład, że odholują samochód poszkodowanego, ale tylko do najbliższego warsztatu lub parkingu – przeczytaliśmy w “Gazecie Prawnej”. Również sprawca wypadku może liczyć na pokrycie pewnych kosztów poniesionych w związku z wypadkiem. Prawo przewiduje, że w granicach sumy gwarancyjnej OC komunikacyjnego zakład ubezpieczeń jest obowiązany zwrócić ubezpieczającemu, uzasadnione okolicznościami zdarzenia, koszty poniesione w celu zapobieżenia zwiększeniu szkody. W tym przypadku zwykle będą to stosunkowo drobne wydatki np. na zużytą do gaszenia drugiego auta gaśnicę. 400-600 złotych wynoszą zwykle limity na koszty holowania w polisach assistance. Mogą mieć one zastosowanie tylko do posiadaczy polis, bo osoby poszkodowane muszą mieć refundowane pełne koszty.