

(Fot.: PD@N 371-21-22)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Białymstoku (2007-2010) (kat. B)

(Fot.: PD@N 371-28)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Rzeszowie (1.1-31.12.2009-1.1.-31.12.2010) (kat. B)

(Fot.: PD@N 371-35)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Słupsku (1.1-31.12.2010) (kat. B)

(Fot.: PD@N 371-24)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnobrzegu (1.1-31.12.2010) (kat. B)

(Fot.: PD@N 371-26)
Zdawalność w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zielonej Górze (2008-2010) (kat. B)
Wojewódzkie ośrodki egzaminowania publikują statystyki zdawalności za miniony rok. Nie widać w nich rewolucyjnych zmian istniejącego stanu. Zdawalność nadal jest słaba. Minimalnie, ale jednak rośnie. Według Zbigniewa Popławskiego, instruktora z 33-letnim stażem i wiceprezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców cztery niepowodzenia na egzaminie biorą się ze stresu, sześć - z dekoncentracji, ale na trzynaście kolejnych "oblań" mają już wpływ predyspozycje danej osoby do prowadzenia pojazdu. Dlatego badanie psychologiczne może być oszczędnością czasu i pieniędzy - mówi Popławski. A więc pytanie – czy każdy powinien być kierowcą? Cieszy fakt, iż coraz więcej egzaminów kończy się powodzeniem. Stres egzaminacyjny powoduje wiele niepowodzeń, ale nie jest to aż tak znaczący powód – zdaniem wielu egzaminatorów – tu rozstrzygający jest poziom umiejętności kandydatów na kierowców, a przykładem tak wiele niepowodzeń podczas egzaminu na placu manewrowym.