Przegląd prasy

Piraci drogowi społecznie akceptowani

6 lipca 2006

Dla tych, którzy łamią inne (niż jazda po pijanemu) zasady ruchu drogowego, jesteśmy dużo bardziej pobłażliwi – analizuje “Rzeczpospolita” przywołując wyniki badanie postaw w ruchu drogowym wykonał Instytut GfK Polonia na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków od 22 do 26 czerwca 2006 roku. Tylko nieco ponad połowa badanych odmówiłaby jazdy z kimś, kto wyprzedza w miejscach niedozwolonych i wykonuje niebezpieczne manewry. Reszta pojedzie, choć aż 40 proc. twierdzi, że starałoby się zmienić tę sytuację w przyszłości. Nie wiemy jednak, czy to oznacza jedynie zwrócenie uwagi, czy odmowę jazdy następnym razem. Jeszcze więcej pobłażliwości mamy dla kierowców nieprzestrzegających ograniczeń prędkości. Z takim kierowcą nie pojedzie jedynie 40 proc. badanych. Pozostali wsiądą, a 12 proc. pytanych zrobi to z akceptacją. Mniej niż połowa badanych zdecydowanie nie zgadza się ze stwierdzeniem, że dobry kierowca może jechać szybciej, niż wskazują przepisy ruchu drogowego. Jako pasażerowie nie dbamy też o bezpieczeństwo nie tylko własne, ale i dzieci. Zgodnie z prawem dzieci muszą podróżować w fotelikach. Ale jeżeli w aucie go nie będzie, podróży odmówi tylko 57 proc. badanych. Częściej w tym wypadku zrezygnują z jazdy kobiety niż mężczyźni. Najbardziej lekceważymy obowiązek zapinania pasów. Tylko jedna trzecia pasażerów odmówiłaby jazdy pojazdem z niesprawnymi pasami. Pozostali wsiądą. A 16 proc. wręcz uważa, że przepisy dotyczące zapinania pasów są zbyt restrykcyjne. Prawie co piąty badany za normalne uważa też odbieranie telefonu w aucie bez użycia zestawu głośnomówiącego.