Przegląd prasy

Policjantów z mandatem nie chcą

15 grudnia 2009

“Gazeta pl Łódź” publikuje interesującą relację: “Pani Katarzyna przyznała się, że dostała mandat za prędkość. - Takich funkcjonariuszy nie chcemy - usłyszała. Kara za wykroczenie drogowe dyskwalifikuje na egzaminach do policji. Pani Katarzyna ma 25 lat, skończyła studia, świetnie zna język angielski. - O pracy w policji marzyłam od dziecka. Czytam książki kryminalistyczne, oglądam programy policyjne. Mam też znajomych policjantów i wiem, że to praca dla mnie. Powołanie po prostu - opowiada.

Postanowiła wstąpić do policji. Przy składaniu dokumentów dostała kwestionariusz. - Było tam pytanie: "czy jesteś osobą karaną?". Chciałam być uczciwa. Napisałam, że w styczniu 2009 roku dostałam stuzłotowy mandat za przekroczenie prędkości. Pani, która przyjmowała dokumenty, powiedziała, że to tylko dobrze o mnie świadczy, bo oznacza że jestem osobą uczciwą - opowiada pani Katarzyna. Do sprawy podeszła bardzo poważnie: - Egzaminy sprawnościowe nie są łatwe, więc przez kilka miesięcy chodziłam trzy razy w tygodniu na siłownię, żeby dobrze się przygotować - mówi. - Udało się. Na kilka tygodni przed egzaminem komenda w Łodzi organizowała test próbny, żeby kandydaci mogli się sprawdzić. Wymagany tor przeszkód przebiegłam w 1 minutę i 32 sekundy. To oznacza, że zdałabym egzamin sprawnościowy. Ale do egzaminu pani Katarzyna nie podeszła. - Krótko przed wyznaczonym terminem zadzwoniła do mnie policjantka z Łodzi. Powiedziała, żebym się nie fatygowała z przyjazdem, bo i tak nie zostanę do egzaminu dopuszczona - wspomina. Dlaczego? Przez ten mandat. (...) Dyskwalifikacja za mandat obowiązuje w całym kraju. Policjanci powołują się na ustawę o policji z 1990 roku. Zapisano w niej, że kandydat do munduru ma być "o nieposzlakowanej opinii, niekarany". Młodszy inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji, wyjaśnia: - Przyjęliśmy taką analizę prawną; nie można być osobą karaną i za przestępstwa, i za wykroczenia. Także drogowe. Sokołowski przyznaje, że w policyjnym środowisku interpretacja wzbudza kontrowersje. - O ile możemy zrozumieć, że osoba, która kradnie przedmiot wart mniej niż 250 złotych (to także traktowane jest jako wykroczenie), nie zostanie przyjęta do policji, o tyle wykroczenie drogowe, jakim jest przekroczenie prędkości o 20 kilometrów, niekoniecznie powinno wykluczać kandydata - ocenia. (...) Sprawę mandatów prawnicy interpretują inaczej niż policjanci. - Mandat nie powinien przeszkodzić pani Katarzynie w podejściu do egzaminu. Ustęp o niekaralności dotyczy przestępstw, a także tych wykroczeń, w których orzeczono karę aresztu. Nie dotyczy więc stuzłotowego mandatu za przekroczenie prędkości. Nie było zatem podstaw do przerwania lub odmowy rozpoczęcia procedury egzaminacyjnej! - zapewnia mecenas Jerzy Szczepaniak. I dodaje, że policjanci podchodzą do "niekaralności" surowiej niż politycy i prawnicy: - Osoba, która dostała mandat, może być sędzią albo posłem.”

Słowa kluczowe mandaty policja pracodawca