Prawdziwy rekord świata ustanowił pewien zamożny Szwajcar. Gnał swoim autem o 60 kilometrów na godzinę za szybko. Sąd w Sankt Gallen skazał kierowcę na grzywnę wysokości ponad 200 tys. euro. Sędzia nazwał ukaranego, zresztą dobrze znanego szwajcarskiej policji, "drogowym chuliganem", lekceważącym podstawowe przepisy ruchu drogowego i narażającym w ten sposób innych kierowców. Połowę mandatu kierowca ma zapłacić natychmiast; drugą połowę grzywny będzie miał umorzoną, jeśli w ciągu dwóch lat nie narazi się drogówce. Orzekając grzywnę, sąd w Sankt Gallen kierował się wielkością majątku podsądnego.