Przegląd prasy

Pozwólcie na przechodzenie w niedozwolonym miejscu

30 czerwca 2010

- W Wielkiej Brytanii czy Francji pozwala się na przechodzenie ludziom przy czerwonym świetle. Pod warunkiem, że nie przeszkadza się jadącym pojazdom - pisze internauta w reakcji na artykuł “14 mandatów za przechodzenie w niedozwolonym miejscu” (poświęcony policyjnej akcji karania za przechodzenie na czerwonym świetle). - Tam prawo tworzy się dla ludzi. Tam ludziom pozwala się samodzielnie myśleć.- Tam nikt nie poluje na obywatela. Tam policja jest dla człowieka - twierdzi internauta.

Podobnie jak zacytowany internauta, także obserwowaliśmy ruch pieszych, jego niezrozumiałe dla nas - szczególnie z pozycji kierowców - zasady we Francji. Tam pieszy, który wejdzie na ulicę jest postrzegany w sposób specjalny. Nikt nie trąbi, nie ignoruje jego obecności, nie przyspiesza itd. Oczywiście pieszy robi to w sposób logiczny i nie hamuje ruchu, nie stwarza sytuacji niebezpiecznych, korzysta z sytuacji drogowej, w której bez jakichkolwiek ograniczeń może przejść przez ulicę, i to nie zawsze w wyznaczonym miejscu. Powiem więcej - jako pieszy uczestnik ruchu drogowego można się tam poczuć świetnie. Jednak - jako “zdyscyplinowany” przez polskich kierowców pieszy - dość nieswojo.

Przywołani w artykule policjanci z Ełku prowadzili wzmożone działania “Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego” w rejonie skrzyżowań oraz na ciągach ulic o największym natężeniu ruchu pieszych. Dyscyplinowali pieszych i przypominali im, że tak samo jak kierujący mają obowiązek stosować się do obowiązujących przepisów. Tylko w ciągu jednego dnia policjanci nałożyli 14 mandatów karnych wobec osób, które przechodziły w miejscach niedozwolonych bądź nie stosowały się do sygnalizacji świetlnej. Policjanci przypominają kierowcom, że pieszy jest tzw. niechronionym uczestnikiem ruchu drogowego ponieważ w trakcie "zderzenia" z pojazdem nie chroni go nic. Kierowca może liczyć na poduszki powietrzne czy pasy bezpieczeństwa. Pieszy natomiast jest narażony na najpoważniejsze konsekwencje już przy prędkościach pojazdu rzędu 20-30 km/h. Przy prędkości 50 km/h, pieszy ma około 50 proc. szans na przeżycie, ale już przy prędkości około 80 km/h jego szanse na przeżycie są bliskie zeru.