Nazywa się BikeOne, waży 15 kilogramów, ma szerokie opony i ciemnoniebieski kolor - premiera pojazdu, którym już w październiku będzie można jeździć po Krakowie w ramach pierwszej w Polsce bezobsługowej wypożyczalni rowerów. Dziennikarze "Gazety" jako pierwsi testowali, jak się na nim jeździ. Paryżanie zakochali się w velibach, w Barcelonie tysiące mieszkańców i turystów korzysta z bicingu - w zachodnioeuropejskich miastach rowery przewróciły do góry nogami sposób myślenia o miejskim transporcie. Wkrótce w Krakowie pojawi się 100 ciemnoniebieskich rowerów, które będzie można wypożyczyć z 12 punktów - stacji bazowych rozmieszczonych w centrum miasta. Miasto uruchamia wypożyczalnię w ramach unijnego programu Civitas - Caravel. Rowery i wypożyczalnia będą własnością miasta, przez pierwsze trzy lata obsługą zajmie się wykonawca systemu - warszawska firma SanMargar. Koszty utrzymania wypożyczalni będą pokrywane głównie z reklam, umieszczonych nad tylnym kołem roweru. Do końca roku system będzie miał charakter pilotażowy. Jeśli się spodoba - wiosną 2009 r. w Krakowie pojawi się jego ulepszona wersja, większa ilość rowerów i baz startowych. Aby pożyczyć rower trzeba będzie założyć konto na stronie www.bikeone.pl i opłacić wybrany abonament. Każde pierwsze 20 minut jazdy ma być bezpłatne. Rower będzie można wypiąć ze stacji bazowej wypisując na roweromacie hasło.
BikeOne przystosowany do jazdy po mieście ma kilka nietypowych rozwiązań. Oto niektóre z nich: - opony: balonowe o średnicy 2,3 cala. Trudno je przebić, zapewniają duży komfort jazdy, bo amortyzują większość nierówności, np. kostkę brukową, nie wpadną też w szyny tramwajowe, bo są od nich szersze. Mają pas odblaskowy; światła: działają non stop. Mają bufor, jeśli rowerzysta przestanie pedałować, lampki będą świecić jeszcze przez 10 min.; rama: aluminiowa wzmacniana m.in. cynkiem, konstrukcja na bazie roweru miejskiego, górskiego i BMX. Rower jest krótszy niż typowy miejski, dzięki czemu łatwiej nim manewrować.
Rozmowa o krakowskim BikeOne -
Joanna Jałowiec:Co trzeba będzie zrobić, aby pożyczyć miejski rower?
Ireneusz Chmielak z firmy SanMargar: Założyć konto na stronie www.bikeone.pl i opłacić jeden z abonamentów. Płatności będzie można dokonywać za pomocą karty kredytowej. Dla tych, którzy jej nie mają, przygotowaliśmy e-przelew.
A gotówka? Nie mogę po prostu zapłacić gotówką?!
- Nie. Bo miasto postawiło warunek, żeby było wiadomo, kto pożycza rower. Temu ma służyć system internetowy. Konto wystarczy założyć raz. I korzystać do woli.
Skąd będzie można zabrać rower?
- Rowery będą przyczepione w kilkunastu stacjach bazowych umieszczonych na terenie miasta. Mając numer identyfikacyjny lub przesłaną pocztą specjalną kartę, będzie można odpiąć rower ze stojaka. Zwracając go w dowolnej bazie, system automatycznie zaznaczy koniec wypożyczenia i naliczy opłaty z konta. Z tym że każde pierwsze 20 minut jazdy rowerem będzie darmowe.
Stacje zaplanowano tylko w centrum. Co z innymi dzielnicami, np. Kazimierzem i Nową Hutą?
- Pilotaż nie oznacza zamknięcia. Już teraz prowadzimy rozmowy z miastem i inwestorami prywatnymi, którzy chcą rozbudować stacje. System będzie dynamicznie rozszerzany.
Skąd weźmiecie na to pieniądze?
- Całość do końca roku będzie finansowana w ramach unijnego programu Civitas Caravel. Potem w rozwoju stacji pomogą sponsorzy.
Czy rower będzie ubezpieczony?
- Tak, użytkownik będzie mógł wybrać taką opcję. Prowadzimy rozmowy, by BikeOne był ubezpieczony na wypadek tzw. rozboju. Co innego, jeśli ktoś niefrasobliwie zostawi rower np. przed sklepem. Sprawy zniszczeń poszczególnych części roweru będą rozpatrywane indywidualnie.