W Tarnowie na jednym ze skrzyżowań nagle pojawił się problem korków. Zaczęło się, po tym jak drogowcy przeprogramowali sterowanie sygnalizacją świetlną. Zmienili długość cykli zmian świateł. Było to miejsce, w którym bardzo często dochodziło do stłuczek. Inwestycja pochłonęła około 400 tysięcy złotych. Niezadowolonych jest więcej, a ich desperacja rośnie, przewidują protesty. Interweniowali u radnego Tadeusza Mazura. - Złożyłem prezydentowi miasta propozycję budowy ronda w miejscu skrzyżowania, co rozładowałoby tłok - mówi Mazur. - Odpowiedź była taka, że sprawa zostanie rozważona. Drogowcy obiecują, że już pracują nad rozwiązaniem problemu. - Opracowujemy nowe programy na sygnalizatory świetlne, które będą uwzględniać natężenie ruchu w różnych porach dnia - obiecuje Zdzisław Musiał, dyrektor Tarnowskiego Zarządu Dróg Miejskich.